Reklama

Szansa na zniesienie azjatyckiego embarga na polskie mięso

W 2009 r. może w końcu ruszyć eksport polskiej wołowiny do Hongkongu – dowiedziała się „Rz”
Szansa na zniesienie azjatyckiego embarga na polskie mięso

Foto: Rzeczpospolita

Byłby to pierwszy krok do wejścia na rynek azjatycki zamknięty dla polskich firm od sześciu lat.

– W czwartym kwartale tego roku mają do Polski przyjechać inspektorzy z Hongkongu, aby sprawdzić, jak działa nasz system nadzoru weterynaryjnego – mówi „Rz” Krzysztof Jażdżewski, zastępca głównego lekarza weterynarii. Jeżeli uznają, że mięso z Polski jest bezpieczne, podczas kolejnej wizyty skontrolują zakłady zainteresowane eksportem. Procedury potrwają co najmniej pół roku. – Hongkong nie byłby dużym rynkiem zbytu. Mógłby stać się jednak bramą dla naszych producentów na rynki dalekowschodnie – uważa Krzysztof Jażdżewski.

Kraje azjatyckie nie kupują wołowiny z krajów Unii Europejskiej od 2002 r. w obawie przed chorobą BSE. Nawiązanie współpracy z Hongkongiem ułatwiłoby nam rozpoczęcie rozmów o otwarciu granic z innymi krajami. Perspektywa wejścia na kolejny rynek cieszy nasze zakłady mięsne, które już teraz większość wytwarzanej przez siebie wołowiny sprzedają za granicę, głównie do Włoch, Niemiec i Holandii.

– Azja jest atrakcyjnym rynkiem, ponieważ rośnie tam popyt na drogie mięso wysokiej jakości – mówi Ryszard Smolarek, prezes Zakładów Mięsnych Łmeat w Łukowie. Firma ta eksportuje 90 proc. wołowiny.

O tym, że na rynkach azjatyckich można uzyskać wyższą marżę, przekonały się już zakłady eksportujące wołowinę do Japonii i Korei Południowej. Jerzy Majchrzak, rzecznik Sokołowa, wicelidera polskiego rynku mięsnego, zwraca jednak uwagę, że za wyższą ceną stoją wyższe wymagania. Japończycy i Koreańczycy oczekują, że za każdym razem otrzymają towar o identycznym wyglądzie i jakości.

Reklama
Reklama

Tymczasem zdobywanie kolejnych rynków dla polskiej wołowiny może być konieczne. Komisja Europejska prognozuje, że spożycie tego mięsa w Unii Europejskiej zmniejszy się w ciągu kilku najbliższych lat z 8,5 do 8,3 mln ton. To, jak w najbliższym czasie będzie się rozwijał eksport polskiej wołowiny, będzie zależało nie tylko od popytu za granicą.

Agencja Rynku Rolnego prognozuje, że w tym roku sprzedamy za granicę o ok. 9 proc. żywca, mięsa i przetworów mniej niż przed rokiem. Powód? Mniejsza ilość surowca. Znaczenie ma także kurs złotego. W budżecie na 2009 r. Sokołów zakłada, że jego sprzedaż zagraniczna nie będzie większa od tegorocznej. Jest mało prawdopodobne, że w najbliższym czasie zwiększy się spożycie w kraju.

W tym roku statystyczny Polak zje 4 kg wołowiny, dziesięć razy mniej niż wieprzowiny. – Na popyt mają wpływ wieloletnie przyzwyczajenia. Barierą jest także wyższa cena mięsa wołowego – uważa Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso. Być może zmieni to kampania promocyjna, którą przy wsparciu Unii Europejskiej zamierza przeprowadzić ta organizacja.

Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Biznes
T-Mobile odsłania plan na 5 lat. 5G, internet domowy i miliardowe inwestycje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama