Trzecia edycja „Profesjonalnego inwestora”, konferencji organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, przyciągnęła blisko 350 uczestników. Impreza, której patronem jest „Parkiet”, przebiegała w znacznie lepszej atmosferze niż jej zeszłoroczna edycja, która odbyła się kilka tygodni po upadku amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers. – Mimo ostatnich zdarzeń w Dubaju poziom niepewności wśród inwestorów jest znacznie mniejszy niż rok temu – mówi Wojciech Trzaska, uczestnik konferencji.

Większy apetyt na ryzyko objawiał się zainteresowaniem uczestników konferencji ryzykownymi aktywami. Doświadczeniem o bardziej agresywnych inwestycjach podzielili się tegoroczni zwycięzcy konkursu „Parkiet Challenge”, którzy inwestowali w kontrakty terminowe. – Grałem agresywnie i to jest sposób na wygranie tego konkursu – przyznał Krzysztof Piróg, finalista konkursu. O względny umiar w tych inwestycjach prosił Jarek Augustyniak, gracz z rynków kontraktów terminowych, który wskazywał, że zdecydowana większość inwestorów z rynku futures traci. Świadczą o tym wyniki ostatniego „Parkiet Challenge”, gdzie tylko jedna czwarta inwestorów na koniec zawodów miała więcej środków, niż wpłaciła na początku.

To jednak nie zniechęca uczestników „Profesjonalnego inwestora”. – Inwestorzy potrzebują nowości oraz płynnych rynków i pomimo bardzo wysokiego ryzyka związanego z lokowaniem środków na rynku walutowym są chętni do tego typu operacji – mówi Tomasz Kaczmarek, doradca inwestycyjny DM BZ WBK.

Obserwacje te potwierdza szef Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych Jarosław Dominiak. – Odpowiadamy na zainteresowanie naszych członków i kładziemy nacisk na to, czego oni oczekują – mówi organizator konferencji.

Nie zabrakło jednak stałych elementów, a inwestorzy dyskutowali o tym, co może się dziać w przyszłym roku na rynku akcji. – Wykłady były ciekawe i na pewno pomogą mi przy konstrukcji przyszłorocznego portfela – mówi Artur Nowacki, indywidualny inwestor. Dodaje, że do czerwca zarabiał w tym roku na inwestycjach. Od sierpnia znów na niektórych inwestycjach ma straty, dlatego szuka impulsu do dobrych zakupów.

[i] —Wojciech Iwaniuk z Władysławowa[/i]