Reklama

Amerykański wydawca z udziałami w Liverpoolu

Wydająca amerykański dziennik spółka The New York Times Company jest drugim co do wielkości udziałowcem brytyjskiego klubu piłkarskiego Liverpool

Publikacja: 14.04.2011 04:49

John W. Henry, szef amerykańskiej firmy inwestycyjnej New England Sports Ventures (NESV), która w marcu zmieniła nazwę na Fenway Sports Group (FSG) –  właściciela Liverpoolu i Boston Red Sox, ujawnił wreszcie, kto jest głównym właścicielem firmy.

Brytyjski „The Daily Telegraph" podał, że FSG uległ naciskom Premier League, która wymaga od klubów sportowych podawania na ich stronach internetowych informacji o udziałowcach posiadających przynajmniej 10 proc. udziałów. W związku z tym poinformował, że ma takich właścicieli dwóch. Jak się okazało, największym udziałowcem jest sam John W. Henry, a drugi co do wielkości pakiet udziałów w FSG ma amerykański wydawca dziennika „The New York Times". Mniejsze (poniżej 10 proc.) udziały ma w klubie także koszykarz NBA – LeBron James.

225 mln euro wyniosły przychody Liverpoolu w sezonie 2009/2010 wg Deloitte

To, że amerykański wydawca ma udziały jeszcze w NESV, było wiadomo. Nikt nie podał jednak, ile może ich mieć i jaka w związku z tym jest prawdziwa struktura właścicielska klubu.

Brytyjski Liverpool jest, według ostatniej edycji raportu na temat piłki nożnej firmy Deloitte, ósmym pod względem wielkości przychodów ligowym europejskim klubem piłkarskim.

Reklama
Reklama

W sezonie 2009/2010 jego wpływy (ze sprzedaż biletów na mecze, z praw do nadawania relacji sportowych i kontraktów reklamowych) wynosiły 225,3 mln euro. Rok wcześniej Deloitte oszacował je na 184,5 mln euro.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama