Rada nadzorcza miedziowego giganta zatwierdziła wczoraj aktualizację budżetu na 2012 r. KGHM zarobi na czysto 4,74 mld zł (23,72 zł na akcję) przy 20,63 mld zł przychodów. W marcu zysk netto był szacowany na 3,8 mld zł (19 zł na papier).
Będzie to drugi pod względem wielkości wynik netto w historii KGHM. Trudno będzie przebić wynik z 2011 roku (11,34 mld zł), kiedy koncernowi sprzyjały rekordowe notowania miedzi na giełdach oraz dawno niewidziane ceny srebra, a pod młotek poszły udziały w Polkomtelu i Dialogu.
Zarząd spółki nie zdecydował się na publikację prognoz wyników skonsolidowanych na 2012 r. Prezes Herbert Wirth ujawnił jedynie, że produkcja KGHM International (czyli kopalni przejętej w marcu Quadry w USA, Chile i Kanadzie) nieco przekroczy zakładany poziom 100 tys. ton.
Nowa prognoza jednostkowego zysku netto KGHM jest o 2,5 proc. poniżej średniej oczekiwań analityków. Szacunki specjalistów były tradycyjnie mocno zróżnicowane i zawierały się w przedziale 4,22–5,45 mld zł – wszystko zależy od przyjętych kursów metali i walut.
Sam zarząd KGHM w komunikacie podkreślił, że te wskaźniki mają olbrzymie przełożenie na wyniki, tymczasem sytuacja makroekonomiczna jest wciąż niestabilna.
Średnioroczne notowania miedzi zostały skorygowane z 8 tys. do 7,85 tys. dol. za tonę, a amerykańskiej waluty z 3,09 do 3,28 zł.
Menedżerowie już wcześniej sygnalizowali, że prognoza tegorocznych wyników zostanie podwyższona, ponieważ po sześciu miesiącach realizacja całorocznego szacunku zysku netto sięgnęła 78 proc.
Planowany poziom produkcji miedzi został podwyższony w nowej wersji budżetu o 0,4 proc., do 564,2 tys. ton, jednak srebra już o 9,2 proc., do 1,2 tys. ton. Zwiększają się więc szanse, że lubińskiej firmie uda się obronić zdobytą w ubiegłym roku pozycję największego na świecie wytwórcy srebra – wówczas było to możliwe z wynikiem 1,26 tys. ton (kolejne koncerny na podium miały produkcję na poziomie 1,21 i 1,18 tys. ton).
Jak powiedział PAP Radosław Załoziński, dyrektor departamentu zabezpieczeń KGHM, największe ryzyko dla utrzymania cen miedzi na obecnym wysokim poziomie niesie ze sobą stan światowej gospodarki. Cenę czerwonego metalu w najbliższym czasie może wspierać osłabienie amerykańskiej waluty.
Rada nadzorcza KGHM miała też wczoraj rozpocząć zapowiadaną od dawna przez prezesa Herberta Wirtha dyskusję nad modyfikacją polityki dywidendowej – wypłata miałaby się opierać na wolnych przepływach finansowych, a nie poziomu zysku netto. W tej sprawie nie został jednak wydany żaden komunikat.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora, a.roguski@rp.pl