Wcześniejsza bezterminowa licencja na świadczenie usług kolejowego transportu pasażerskiego została zawieszona z powodu sytuacji finansowej spółki. Głównym powodem wydania 2 kwietnia przez UTK takiej decyzji było naruszenie ustawy o transporcie kolejowym, m.in. słaba wiarygodność finansowa przewoźnika, wpływająca również na jego płynność.
Warunkiem odwieszenia bezterminowej licencji UTK uczynił przedstawienie w ciągu pół roku programu naprawczego spółki lub wyprowadzenie jej finansów na prostą. "Koleje Śląskie wywiązały się z tego. Przeprowadziły zmiany strukturalno-organizacyjne, podwyższyły kapitał zakładowy i pozyskały finansowanie zewnętrzne" - wskazała Rud.
Według wcześniejszych informacji właściciela Kolei Śląskich - urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego - dzięki wdrożeniu planu naprawczego, narastające od grudnia ub. roku miesięczne straty przewoźnika zmniejszyły się z 9-11 mln zł w poprzednich miesiącach, do ok. 2,3 mln zł w czerwcu i 1,9 mln zł w lipcu. Tegoroczna łączna strata Kolei Śląskich ma sięgnąć ok. 64 mln zł.
Na taką wartość właściciel przygotowuje się, zapewniając odpowiednie - zapobiegające ew. upadłości spółki - podwyższenie kapitału zakładowego. Równocześnie miesięczne straty powinny w ostatnich miesiącach tego roku całkowicie zniknąć. Władze województwa są przekonane, że w 2014 r. spółka nie będzie już generowała strat.
8 grudnia ub.r. ten samorządowy przewoźnik blisko sześciokrotnie zwiększył liczbę obsługiwanych pociągów, przejmując całość kolejowych przewozów pasażerskich w województwie. Popełnione przy tym błędy organizacyjne oraz braki w kadrach i taborze poskutkowały chaosem na torach i zakończyły się dymisją zarządu spółki oraz marszałka woj. śląskiego. Po tych problemach spółka najpierw unormowała kursowanie pociągów, potem, wobec szybkiego narastania strat, w kolejnych miesiącach zaczęła wprowadzać program naprawczy.