Tereny arktyczne zajmują blisko 20 proc. powierzchni największego terytorialnie kraju świata. Według raportu ministerstwa zasobów naturalnych, do którego dotarła agencja Prime, Arktyka to „podstawowa rezerwa przemysłu wydobywczego i naftowo-gazowego".
Mroźne eldorado
Rosjanie szacują, że pod lodem zalega ok. 260 mld ton umownego paliwa czyli połowa zasobów całej Rosji. „Przy tym na szelfie podmorskim nie zbadano ponad 90 proc. terenów a w lądowej części Arktyki - ok. 53 proc." - przyznaje ministerstwo.
W morzach arktycznych zalega ok. 452,2 mln ton ropy, 9 bln m3 gazu ziemnego, zasoby gazowego kondensatu - 131 mln ton - to mają być surowce możliwe do wydobycia, na obecnym poziomie posiadanych na świecie technologii.
- Jedna czwarta globalnych zasobów ropy i gazu znajduje się na obszarze Arktyki. W 80 proc. jest to gaz. Jednak dostanie się do tych zasobów dla Rosji jest obecnie nieaktualne, bo mamy dosyć źródeł w zagospodarowaniu i starczy ich tak na potrzeby kraju jak i na eksport. A jednak pomimo tych faktów, zbadanie i wykorzystanie zasobów Arktyki, to zadanie strategiczne - uważa Walerij Niestierow analityk Sbierbank CIB.
Zgadza się z tym Aleksiej Griwacz wiceszef Funduszu narodowego bezpieczeństwa energetycznego