Polska z roku na rok mocno zwiększa swoją obecność na europejskiej mapie patentowej. Ostatnie lata to okres intensywnego wzrostu ilości zgłaszanych patentów. Nie inaczej było w 2015 r. W analizowanym okresie odnotowaliśmy skok liczby wniosków do Europejskiego Urzędu Patentowego o 17,8 proc. do 568, wobec 482 proc. Warto zauważyć, że notowane przez Polskę tempo należy do jednego z najwyższych w Europie.
Większa liczba wniosków przełożyła się na większą liczbę patentów przyznanych polskim firmom i instytucjom badawczym. Ubiegły rok zamknęliśmy z wynikiem na poziomi 150 patentów, co oznacza wzrost rok do roku o 39 proc.
Chemicy i farmaceuci
Kto odpowiada za dobre wyniki Polski na europejskiej arenie? W odniesieniu do 10 najważniejszych obszarów w EPO, największy wzrost odnotowaliśmy w farmaceutyce ( skok o 222 proc.), chemii organicznej (105 proc.) i chemii materiałowej (100 proc.)
W ujęciu ilościowym najwięcej zgłoszeń pochodziło od naukowców działających w takich obszarach jak chemia organiczna (8 proc. zgłoszeń), inżynieria lądowa (7 proc.) oraz pomiary (6 proc.).
W zestawieniu polskich firm i instytucji badawczych, które w 2015 r. wykazały się największą aktywności, pierwsze miejsce zajmuje Politechnika Gdańska – 23 wnioski patentowe. Drugie miejsce zajęła Akademia Górniczo-Hutnicza – 22 wnioski, a trzecie - International Tobacco Machinery – 14 wniosków.
Dwa pierwsze miejsca polskich uniwersytetów podkreślają ich znaczenie w tworzeniu polskich innowacji. Oprócz wymienionej dwójki w pierwszej dziesiątce znalazła się także Politechnika Łódzka – 11 wniosków i piąte miejsce, Politechnika Poznańska – 10 wniosków i szóste miejsce oraz Uniwersytet Szczeciński – 10 wniosków i ósme miejsce.
Najwięcej wniosków do EPO pochodziło z obszaru Mazowsza (26 proc. wszystkich polskich zgłoszeń) przed Małopolską (14 proc.) i pomorskim (12 proc.).
Wśród miast na prowadzenie wyszła Warszawa z 114 zgłoszeniami, przed Krakowem (50), Gdańskiem (35), Poznaniem (32) i Łodzią (28).
Stany i Chiny silne w Europie
Stary Kontynent pozostaje kluczowym regionem pod względem innowacji, ale z roku na rok traci na rzecz firm i instytucji badawczych ze Stanów Zjednoczonych i Chin. Widać to w odnotowanych wynikach za 2015 r. W ubiegłym roku liczba zgłoszeń patentowych do EPO skoczyła o 4,8 proc. do 160 000 tys. Warto jednak zauważyć, że paliwo do wzrostów płynie głównie spoza kontynentu. Do przedstawionego wyniku najbardziej przyczyniły się podmioty ze Stanów Zjednoczonych ( wzrost o 16.4 proc.) oraz Chin ( wzrost o 22.2 proc.). Listę najbardziej aktywnych krajów pod względem zgłoszeń otwierają Stany Zjednoczone, Niemcy, Japonia, Francja i Holandia.
Pomimo tych wyników przedstawiciele EPO podkreślają, że Europa nadal pozostaje silnym graczem na globalnej arenie innowacji.
- Znaczny wzrost liczby zgłoszeń patentowych do EPO pokazuje, że Europa nadal przyciąga wynalazców z całego świata i stanowi atrakcyjny ośrodek nowych technologii - wzskazuje Benoît Battistelli, prezes Europejskiego Urzędu Patentowego.
- Dowodzi to, że firmy i wynalazcy są zainteresowani wysokiej jakości ochroną patentową na europejskim rynku – tłumaczył - Pomimo istotnego wzrostu liczby zgłoszeń spoza Europy, bilans liczby zgłoszeń dokonanych przez europejskie firmy w innych regionach jest wyraźnie dodatni, co podkreśla innowacyjny potencjał europejskiej gospodarki – podkreślał Battistelli.
Aktywność patentowa w poszczególnych państwach europejskich w 2015 roku była zróżnicowana: Włochy zdołały odwrócić negatywny trend z ostatnich czterech lat (wzrost liczby zgłoszeń o 9 proc.), podobnie jak Hiszpania (3,8 proc.). Liczba zgłoszeń brytyjskich (5,7 proc.), holenderskich (3,3 proc.) i szwajcarskich (2,6 proc.) nadal rosła.
Inne kraje, w tym Francja (1,6 proc.), Austria (1,4 proc.) i Szwecja ( spadek o 0,9 proc.) utrzymały mniej więcej poziom z poprzedniego roku.
Słaby wynik odnotowali Niemcy, którzy w 2015 r. zanotowali spadek o 3,2 proc., podobnie jak niektóre kraje północnoeuropejskie, m.in. Finlandia (spadek o 8,3 proc.) czy Dania (spadek o 2,7 proc.).