1 kwietnia Play stał się właścicielem UPC Polska. Co będzie dalej?

Jean-Marc Harion, prezes P4 (Play) i UPC Polska: - Chcemy zbudować silnego otwartego operatora pod względem sieci i kontentu. W segmencie mobilnym każdy może stworzyć wirtualnego operatora, w tym państwo. W segmencie stacjonarnym jest inaczej. Robimy, co możemy. Współpracujemy np. z Nexerą, aby oferować na budowanej przez nią sieci światłowodowy internet, ale pełne otwarcie infrastruktury przewodowej jest kluczowe dla społeczeństwa polskiego.

Głównym graczem na rynku przewodowym jest Orange Polska. Przepraszam za sformułowanie, ale czy Play po połączeniu z UPC będzie psuł krew Orange w Polsce, tak jak Iliad Orange’owi we Francji?

- To nie jest nasz cel. Naszym celem jest doprowadzić do takiej sytuacji, w której użytkownicy mają dostęp do sieci i kontentu, który chcą kupić. Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której dostawcy takich usługi dostaną więcej pola do zagospodarowania, a polski rynek zbliży się do standardów otwartości. Uważam, że jest to także wizja innych operatorów. Wierzymy, że mamy możliwości aby zdynamizować rynek, ale też nie chcemy atakować innych graczy. Ceny w Polsce są najniższe w Europie i wszyscy operatorzy starają się aby już ich nie obniżać, ponieważ musimy stawić czoła inflacji, niekorzystnym kursom złotego – bo przecież kupujemy smartfony za amerykańskie dolary. Wierzymy, że dziś walka o konsumenta powinna odbywać się pod hasłem wolności wyboru w dużo większym stopniu niż pod innym.

Nie będziecie więc walczyć ceną?

- Ceny są już bardzo niskie…

Pytanie brzmi, czy mogą być niższe?

- W tej chwili - nie. Nie w obecnych warunkach, w sytuacji rosnącej inflacji i cen energii elektrycznej. Z drugiej strony nie uważamy też, że ceny mogą być już istotnie niższe. Powtórzę: chcemy brać udział w walce o to, by użytkownik miał wolność wyboru. Także jeśli chodzi o treści, które chce oglądać.

Powiedział pan na konferencji w Zakopanem, że zamierzacie zmienić sposób budowy sieci w Polsce. Co to oznacza? Będziecie wymieniać sieć UPC z Docsis na światłowód?

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

- Już teraz 80-90 proc. nowych podłączeń UPC realizowanych jest światłowodem. Zamierzamy inwestować nie tylko w stopniową modernizację kablowej sieci UPC do światłowodu. Chcemy to robić w sposób otwarty.

Co to oznacza?

- Od strony infrastrukturalnej, oznacza to że jest bardziej niż prawdopodobne, że zainwestujemy we własne FiberCo: hurtową otwartą sieć światłowodową w partnerstwie z inwestorem. Chcemy przy tym współpracować z innymi operatorami światłowodowymi przy wypracowywaniu jednego standardu budowy sieci, jak i polityki cenowej. Chcemy wyeliminować jakiekolwiek przejawy dyskryminacji operatorów z procesu udostępniania sieci.

Ile chcecie zainwestować w ciągu powiedzmy 5 lat w światłowody w Polsce. Słyszałam jak pan mówi, że waszym celem nie jest dublowanie istniejącej infrastruktury ale wypełnienie luki. To chyba nie wymaga dużych pieniędzy?

- Nie zdradzamy na tym etapie szczegółów planu. Podzielimy się tymi informacjami, gdy będziemy gotowi.

Czy partner, o którym pan mówi będzie inwestorem finansowym, czy też zobaczymy na przykład partnerstwo z Vectrą, która również ogłosiła analogiczny plan?

- Nasz partner w FiberCo będzie instytucją finansową.

A co będzie dalej z Vectrą po tym jak przejęliście UPC? Ją też chcielibyście kupić?

- Poczekajmy aż skonsumujemy nasz świeży związek z UPC. Umowa z Vectrą daje nam w dalszym ciągu możliwość podłączania klientów do przewodowego internetu. Będziemy z niej korzystać w miejscach, gdzie nie mamy zasięgu UPC. Nie ma powodu abyśmy mieli z tego rezygnować.

Łatwo rozmawia się dziś z inwestorem dla światłowodów? Kapitał nie jest już taki tani, a za wschodnią granicą trwa wojna.

- Jest perspektywa krótkoterminowa i długoterminowa. Inwestorzy finansowi zainteresowani udziałem w projektach infrastrukturalnych zwykle biorą pod uwagę tę drugą. A w dłuższym terminie polski rynek pozostaje atrakcyjny i przyciągać będzie inwestorów z powodów tempa wzrostu PKB, krytycznej pozycji w Europie etc.

Czyli jest pan pewien, że inwestor się znajdzie?

- Tak, zamierzamy podać szczegóły ustaleń przed końcem tego roku.

Czy oferta, którą pokazujecie dziś (w środę 25 maja) to docelowa oferta Playa i UPC?

- Powiedziałbym, że to atrakcyjny prezent powitalny, który chcemy dać naszym obecnym klientom, aby mogli cieszyć się razem z nami małżeństwem, które zawieramy. Klienci UPC otrzymują bezpłatną promocję na korzystanie z usług Playa i vice versa. Chcemy pokazać wszystkim, że Play i UPC łączą siły i w jakim kierunku może iść nasz wkład w polski rynek. Podkreślamy w ten sposób, że Play jest znany z demokratyzacji usług mobilnego internetu w Polsce. Z kolei UPC od 15 lat przyspieszało sieci, dając przykład operatorom zasiedziałym. Jednak ogłoszona dziś propozycja to nie jest jeszcze docelowo to, co chcemy robić w przyszłości.

A co chcecie robić z ofertą w przyszłości? Podobno twierdzi pan, że nie kupiliście UPC dla synergii…

- To nie do końca tak. Oczywiście widzimy w połączeniu również techniczne synergie wynikające z wzajemnego wykorzystywania sieci, czy rozwiązań informatycznych. Jednak głównym celem przejęcia było wykorzystanie potencjału wzrostu, który ma polski rynek. Uważamy, że może rosnąć szybciej, a my przyczyniać się do jego rozwoju.

Sporo mówi pan o walce o dostęp do kontentu. Co ma pan dokładnie na myśli i co jest wam potrzebne?

- To, co chcemy uzyskać to oferować kontent, który chcą kupić konsumenci i dostęp do sieci, którego oczekują. Obecne ramy regulacyjne powinny być stosowane w praktyce, aby nadawcy telewizyjni zaczęli postępować zgodnie z zasadą „must carry – must offer”. Dzięki temu tacy operatorzy jak my mogliby oferować widzom dostęp do ich kanałów przez sieć internetową. Niestety nie wszyscy nadawcy dziś stosują się do tej zasady. Dostawcy chcą ograniczyć pewnym platformom, w tym OTT, dostęp do swoich treści. Tymczasem rynek OTT rośnie w Polsce i na świecie. Nie możemy dłużej nie zauważać ewolucji zachowań klienckich i cementować rynku w obecnym kształcie. My w Play mamy już około 250 tys. użytkowników usługi telewizyjnej OTT. UPC ma blisko 1,5 mln użytkowników płatnej telewizji i usługę OTT - UPC Go. Walka o to, aby widzowie w Polsce mieli dostęp do wszystkich treści bez względu na wykorzystywaną technologię to kolejna batalia, którą zamierzamy stoczyć.

Prezes Iliadu, grupy, do której należycie, zapowiedział, że we wrześniu-październiku pracownicy Playa i UPC stworzą jedną drużynę. Jak będzie wyglądać integracja zespołów? Będą zwolnienia?

- Jesienią powinniśmy zakończyć operacyjną część fuzji, ale do formalnego połączenia spółek dojdzie już zapewne w 2023 roku. Co o zwolnień to rynek pracy w Polsce jest pełen wyzwań. Nie chcemy dopuścić do tego, aby pozwolić odejść talentom i specjalistom, którzy dla nas pracują. Wręcz przeciwnie, w samym pionie techniki utworzyliśmy 400 stanowisk, aby realizować nasze cele inwestycyjne.

A co zrobicie z marką UPC?

- Na razie wydaje nam się, że mądrze będzie używać dwóch marek. Play i UPC będą występować obok siebie w naszych salonach. Wydaje mi się, że nie trzeba dużych ruchów, bo kolorystycznie już do siebie pasują, prawda?

Ale trzeba będzie płacić Liberty Global za korzystanie z marki.

- Przewidzieliśmy takie długoterminowe rozwiązanie w umowie przejęcia UPC Polska i jesteśmy na to przygotowani. Marka to wartość.

Skoro przejęliście UPC by rosnąć, to proszę powiedzieć, jak szybko mają rosnąć wasze przychody i zyski w kolejnych latach?

- Nie podajemy prognoz, ale jestem przekonany, że nasze decyzje biznesowe znajdą odzwierciedlenie w wynikach finansowych, które nadal będziemy komunikować.

Rozmawiała Urszula Zielińska