Owerko opowiada o rynku bakalii w Polsce: – Jak zaczynaliśmy, bakalie były kojarzone głównie z wypiekiem ciast. Dziś, po 25 latach od powstania firmy, sytuacja wygląda nieco inaczej; pierwotni klienci pozostali, ale doszli też nowi, którzy bakalie spożywają na co dzień. Bakalie są dobre, zdrowe i żadna kultura, żadna religia nie zakazuje jedzenia bakalii. To sprawia, że rynek rośnie; jest globalny.
Ale bakalie są też bardzo drogie.
– Jak to mawiał mój kolega: tanio i swojsko oferuje wojsko – kontruje Owerko i natychmiast poważnieje.
– Bakalie mają bardzo różne ceny; są drogie, ale są też całkiem tanie. Bardzo wiele czynników o tym decyduje.
Tutaj Marian Owerko podaje przykład: – Cena orzechów laskowych ustalana jest przez rząd turecki, który jest monopolistą.
Przewodniczący rady nadzorczej Bakallandu zapytany co sądzi o pakiecie ok. 100 ułatwień dla przedsiębiorców wicepremiera Morawieckiego, odpowiada, że nie miał jeszcze okazji się z nimi zapoznać, ale jeżeli ułatwienia te będą rzeczywiste, to jest za.
– Pamiętam hasła „jednego okienka", czy „firma w jeden dzień" – mówi Owerko. – Ja nie widzę żadnego ułatwienia w tym, że firma będzie zakładana przez jeden dzień – kontynuuje.
– Takie „ułatwienia" są istotne dla firm, które istnieją nie 25 lat, ale 25 dni – sumuje Marian Owerko. Jego zdaniem firmy potrzebują przede wszystkim stabilizacji przepisów. – Stabilizacji zawsze brakowało – twierdzi.
– Każdy dotychczasowy rząd miał wiele rewolucyjnych przepisów, a obecny ma ich najwięcej.
– Trudno jest przedsiębiorcom decydować o inwestowaniu wielu miliardów, czy nawet wielu milionów, jeżeli nie mają pewności, że nie naruszają przepisów – mówi na koniec przewodniczący rady nadzorczej Bakallandu.