Ministerstwo Zdrowia od kilku miesięcy sygnalizuje, że rynek dystrybucji farmaceutycznej to jeden z priorytetów wśród szykowanych reform. Podczas panelu na Forum Ekonomicznym w Krynicy wiceminister Krzysztof Łanda mówił, że rozważane są nowe rozwiązania. W grę wchodzi nawet ograniczenie liczby punktów sprzedających leki refundowane, ale analizy są ciągle na wstępnym etapie.

– W resorcie trwają wstępne prace koncepcyjne nad zmianą systemu obrotu detalicznego produktami leczniczymi. Prowadzone są różnego rodzaju analizy rynku farmaceutycznego – mówi Milena Kruszewska, rzecznik ministra zdrowia. – Udzielenie jakichkolwiek informacji dotyczących wprowadzanych zmian na rynku będzie możliwe dopiero po podjęciu ostatecznych rozstrzygnięć – dodała.

Z perspektywy klienta interesujące są wątki cenowe. Z raportu Fundacji Republikańskiej wynika, że leki w sieciach są tańsze nawet o kilkadziesiąt procent w stosunku do średniej w punktach indywidualnych. Do tego apteki sieciowe mają średnio o jedną trzecią szerszy asortyment.

Naczelna Izba Aptekarska kwestionuje te wyliczenia, zwracając uwagę, że sieci obniżają ceny także w efekcie szkodliwych dla rynku programów lojalnościowych czy akcji lek za grosz, niemniej także resort zdrowia widzi pozytywy płynące z konkurencji. – Sieci powodują to, że ceny asortymentu pozarefundacyjnego są utrzymywane na niskim poziomie – mówił minister Krzysztof Łanda.

Miejsce dla wszystkich

– Na rynku jest miejsce dla wszystkich. Można zastanowić się nad uruchomieniem sytemu wsparcia dla aptek gorzej radzących sobie z ostrą konkurencją na rynku – dodaje Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Według danych Fundacji Republikańskiej wciąż ponad 60 proc. rynku stanowią apteki indywidualne i mikrosieci. Jednak w Polsce jest już 390 sieci aptecznych, choć tylko 16 ma ponad 50 aptek w skali całego kraju, w tym cztery mają ponad 100 placówek.

– Codziennie upadają dwie apteki indywidualne i otwierana jest jedna sieciowa. Wyraźnie widać, w którym kierunku idziemy. Zainteresowana polskim rynkiem jest też jedna z największych sieci aptecznych na świecie – mówił w Krynicy Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Walka cenowa to norma polskiego rynku handlowego we wszystkich segmentach. Z badania firmy doradczej Simon-Kucher & Partners wynika, że 80 proc. firm odczuwa silniejszą presję cenową, a 49 proc. uczestniczy w wojnie cenowej.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Wzrost płac kulą u nogi

– Sytuacja będzie się pogarszać ze względu na konieczność podnoszenia płac, doprowadzając do wzrostu kosztów stałych nawet o 3 proc. To może wiązać się z dalszym spadkiem zysków – tłumaczy Richard Zinoecker, partner zarządzający warszawskim biurem Simon-Kucher & Partners. Firma szacuje, że w tym roku marże mogą spaść o 0,7 proc. – Dla pacjenta jest obojętne, czy wchodzi do apteki sieciowej czy indywidualnej. Ważne, by leki były dostępne, jak najtańsze i dostarczone w jak najkrótszym czasie – mówił podczas debaty Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich.