Czeska Skoda zapowiedziała zbadanie możliwości uruchomienia produkcji samochodów w USA. W przyszłym roku ta marka produkująca na masowy rynek zacznie dostawy do Iranu, Korei i Singapuru, a do końca 2017 r., albo później podejmie decyzję, czy wchodzić do Stanów — powiedział w Paryżu prezes Bernhard Maier.

- Na podstawie tego co wiemy dziś, będzie potrzebna odpowiednia lokalizacja dla uzyskania pozytywnego modelu biznesowego. Ostateczna decyzja będzie zależeć od dużej liczby czynników, w tym analiz warunków rynkowych i rywali, perspektyw dla produktów i zakresu sprzedaży. Zatwierdzenie wejścia na rynek amerykański będzie zależeć ostatecznie od pozytywnego modelu biznesowego — powiedział podczas salonu w Paryżu.

To świadczy o rosnącym optymizmie Volkswagena, że nowe produkty i kampania poprawy wizerunku usuną szkody poniesione w Stanach z powodu skandalu z emisjami.

Skoda ocenia od kilku miesięcy potencjał amerykańskiego rynku, ale nie spieszy się z decyzją, bo uzależnia swój rozwój od ograniczenia zależności od chwiejnych głównych rynków. — Naprawdę dostosowaliśmy naszą pracę na miarę — stwierdził Maier i wymienił plany zwiększania liczby modeli SUV, po pokazaniu w Paryżu 7-osobowego Kodiaqa, prace na technologią zerowej emisji spalin czy usługi stałej łączności

Czesi zaczną w przyszłym roku sprzedaż w Iranie swych samochodów, zawarli już wstępne umowy z lokalnymi partnerami o częściowej produkcji z zestawów CKD. Podatki od pojazdów z silnikami do 1,6 l,, b. popularnych w gamie Skody, są szczególnie korzystne w Iranie, prezes Maier spodziewa się sprzedaży nawet ponad 2 mln sztuk rocznie.

Odrębnie Skoda liczy na kolejny rekordowy rok w sprzedaży i w zyskach dzięki 12 miesiącom dostaw modelu Superb i większemu od spodziewanego popytowi na wszystkie pozostałe modele. Wstępne zamówienia Kodiaqa są pięciocyfrowe, grupa chce podwoić sprzedaż w Chinach do ponad 600 tys. sztuk w 2020-21 r. z ponad 300 tys. w tym roku dzięki SUV-om — powiedział Maier