Gość przyznał, że biznes telekomunikacyjny to nie tylko smartfony, rozmowy czy dostęp do internetu. - Można tę ofertę rozbudowywać – mówił Jabczyński. - Warto dosprzedawać klientom kolejne rzeczy jak: energia elektryczna, usługi finansowe, rozrywka, telewizja – dodał.
Zaznaczył, że atrakcyjny kontent telewizyjny, obok ceny, jest wyróżnikiem na który klienci najbardziej zwracają uwagę.
- Nie tylko „Rzeczpospolita” doszła do wniosku, że telewizja to jest przyszłość – tłumaczył. - My umożliwiamy to, żeby nasi klienci oglądali za pośrednictwem internetu. Zdecydowana większość z nas chciałaby mieć w smartfonie telewizję, albo przynajmniej możliwość odtwarzania plików wideo. Do tego wszystko zmierza – ocenił Jabczyński.
Podkreślił, że telekom sprzedaje to, co jego klient chce.
Zaznaczył jednak, że Orange nigdy nie będzie producentem rozrywkowych programów, czy twórcą całości filmów. - Skupiamy się na naszej podstawowej działalności. Natomiast dlaczego nie wykorzystać już ten kontent, który istnieje. Dlaczego nie dołożyć klientom dobry kontent telewizyjny? Jeśli chodzi o finanse współpracujemy z mBankiem. Dlaczego nie skorzystać z ich doświadczeń i naszej bazy klientów? - pytał Jabczyński.
Gość przyznał, że przyszłość i cała idea bycia smart, w domu (myślące odrobinę za nas pralki, lodówki) czy rozwiązania dla miasta (oświetlenie, system kierowania ruchem) nie jest odległa. - Jest wiele przykładów, gdzie miasta korzystają z takich możliwości. Jest to rozwiązanie przyszłości i to niedalekiej. Wiele już się dzieje – ocenił.
W domach karierę zaczynają robić urządzenia oparte na głosie.
- Wszystkie aplikacje, czy możliwości technologiczne, które są sprzężone z internetem, z naszym smartfonem to jest pole do zainteresowania dla telekomu. Dostarczamy klientowi możliwość, że jest w stanie to kontrolować. Sposobów wykorzystania tego będzie coraz więcej – podsumował Jabczyński.