Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Ernest Mirosław: Turystyka religijna przynosi Polsce dobry zarobek

Religijna turystyka przyjazdowa to poważna branża w turystyce, która przynosi Polsce wiele zarobku. Nie są to pielgrzymki, które kojarzą się z termosem i kanapką – mówi Ernest Mirosław, prezes Ernesto Travel, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Publikacja: 11.04.2018 14:34

#RZECZoBIZNESIE: Ernest Mirosław: Turystyka religijna przynosi Polsce dobry zarobek

Foto: tv.rp.pl

Ernesto Travel organizuje przyjazdy osób z zagranicy do Polski, np. na Jasną Górę.

- Organizujemy też zwykłe pobyty kulturalne, ale duża część to turystyka religijno-pielgrzymkowa. Cieszy się dużym powodzeniem - mówił Mirosław.

- Jedyną różnicą w porównaniu do turystyki kulturalnej jest to, że przyjeżdżające grupy startują z jakiejś parafii. Korzystają tak samo z 4-5 gwiazdkowych hoteli, jeżdżą nowymi autokarami, jedzą w restauracjach. Nie są to pielgrzymki, które kojarzą się termosem i kanapką – dodał.

Gość podkreślił, że jest to poważna branża w turystyce, która przynosi Polsce wiele zarobku.

Reklama
Reklama

- Duży wpływ na przyjazdy mają tanie linie lotnicze i wzrost połączeń. Wejście do UE spowodowało, że obywatele Europy Zachodniej mogą do nas przyjeżdżać bez paszportu - tłumaczył Mirosław.

Podkreślił, że Jan Paweł II był i jest ambasadorem Polski. - Jego postać przyciąga do Polski. Za 2 lata będziemy mieli stulecie urodzin papieża. To moment, który trzeba wykorzystać – mówił gość.

Zaznaczył, że co roku należy promować Polskę na każdym rynku, zarówno religijnym, jak i kulturowym. - Promujmy to, co mamy pięknego. Mamy piękne miejsca, nawet zapisane na liście UNESCO. Polska jako jedyny kraj w Europie jest w połowie pokryta zielenią, lasami - tłumaczył Mirosław.

Podkreślił, że najwięcej przyjazdów związanych jest z religią katolicką.

- Hitami są sanktuaria. Też Kraków jako całość, bo jest to miasto kościołów. Zainteresowaniem cieszy się również nowe Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, Centrum Jana Pawła II na Białych Morzach, Wadowice, Kalwaria Zebrzydowska czy Częstochowa. Tych miejsc jest wiele – wyliczał gość.

Wyjaśnił, że liczba osób, które chcą zobaczyć Polskę i miejsca związane z religią, rośnie z roku na rok, bo mamy coraz większe możliwości przywożenia tych ludzi.

Reklama
Reklama

- Przykład: jedna z linii lotniczych otwiera połączenie z Sardynii do Polski. Od razu przyjeżdża kilkadziesiąt grup - mówił Mirosław.

- Światowe Dni Młodzieży również przyczyniły się do sławy Polski – dodał.

Biznes
Polscy konsumenci chcą więcej lokalnej produkcji
Biznes
Koniec dopłat do elektryków, Trump grozi Francji, NBP stawia na złoto
Biznes
Totalizator to firma technologiczna
Biznes
UE stawia na dyplomację, boom medtechów i wzrost nierówności
Biznes
Grenlandia i cła Trumpa, plany rozwoju polskiej armii i blackout Kijowa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama