Były prezes Polskiej Grupy Energetycznej Krzysztof Kilian przyznał, że zmiany klimatyczne zachodzące na świecie są bezdyskusyjne i musimy podjąć pilne działania, by uniknąć katastrofy. Jego zdaniem unijny pakiet legislacyjny Fit for 55 jest bardzo ambitny, ale będzie stanowił ogromne wyzwanie dla niektórych państw członkowskich, w tym Polski.

- Być może łatwiej będą miały z adaptacją tego programu takie państwa, jak Francja, Niemczy czy Włochy. Kraje dawnego bloku komunistycznego, jak Polska, Czechy, Słowacja, Bułgaria czy Węgrzy będą miały bardziej pod górkę. Ich gospodarki były bardziej grabieżczo nastawione do użytkowania środowiska naturalnego - zaznaczył Kilian w rozmowie z Business Insider Polska.

- Program Fit for 55 jest propozycją, tymczasem przez wielu komentatorów bywa odbierany jako plan ostateczny, który zrujnuje polską gospodarkę. To jednak tylko propozycja, punkt wyjścia. Ponieważ każdy kraj jest w innej sytuacji ekonomicznej i rozwojowej, potrzebne są autorskie dostosowania do tej strategii - dodał.

Program Fit for 55 zakłada, że Europa do 2050 roku ma zostać pierwszym kontynentem neutralnym dla klimatu. Filarem strategii jest wzmocnienie unijnego system handlu uprawnieniami do emisji CO2. W Polsce jednak już dziś w wyniku wzrostu cen uprawnień do emisji firmy, jak i gospodarstwa domowe płacą za energię relatywnie najwięcej w UE.

- Przez lata 2015 - 2019 polityka klimatyczna nie istniała. Węgiel miał nam wystarczyć na 100 lat albo i więcej. W związku z tym nie robiono nic i mamy czteroletnie zaniechania, a nawet sięgające okresu sprzed rządów PiS - stwierdził były prezes PGE.

Jak przyznał, czeka nas w najbliższym czasie drastyczna podwyżka cen energii. - Tak dzieje się w wielu obszarach gospodarki. Jeżeli np. przez pięć lat nie podnosi się cen energii, to w końcu pojawiają się żądania podwyżek nie o 2 czy 3 proc., tylko o 15-20 proc. - powiedział.

- Teraz zapewne będziemy podnosić ceny, bo firmy energetyczne najzwyczajniej w świecie nie wytrzymują ekonomicznej presji. Za chwilę zawalą się i zbankrutują - dodał.