Stany Zjednoczone są pierwszym państwem na świecie, które zdecydowało się na taki krok. Nad wprowadzeniem zakazu importu japońskiej żywności zastanawia się również Korea Płd. Z kolei rząd Francji zwrócił się w tym tygodniu do Komisji Europejskiej z wnioskiem o opracowanie przez państwa unijne wspólnego systemu kontroli importowanej z Japonii żywności.

Rząd w Tokio poinformował dziś, że w 11 rodzajach warzyw pochodzących z upraw zlokalizowanych w rejonie elektrowni Fukushima stwierdzono obecność substancji radioaktywnych, której poziom przekracza dopuszczalne normy bezpieczeństwa.

Mimo to, przedstawiciele władz wciąż przekonują, że sytuacja w Fukushimie nie stanowi wielkiego zagrożenia dla zdrowia ludzi i zwracają się z apelem do światowej opinii publicznej o zachowanie spokoju. – Przedstawimy innym państwom zaistniałe fakty i mamy nadzieję, że wyciągną z nich odpowiednie wnioski – powiedział rzecznik rządu Yukio Edano.

Wcześniej władze Tokio poinformowały, że woda dostarczana przez miejską sieć wodociągów zawiera podwyższoną zawartość substancji radioaktywnych, ale nie stanowią one zagrożenia dla dorosłych Japończyków. – Woda z kranu nie nadaje się do spożycia jedynie przez dzieci w wieku poniżej roku – powiedział gubernator Tokio, Shintaro Ishihara.

Koszty kryzysu w Japonii, wywołanego trzęsieniem ziemi o sile 9,0 stopnia w skali Richtera oraz następujące po nim tsunami, szacowane są nawet na 300 mld dol. Jego skutki odczuły też dotkliwie światowe rynki finansowe.