Początkowo w październiku, a potem do końca 2011 roku nastąpić miał wybór dostawcy infrastruktury sieciowej dla spółki NetWorkS!, utworzonej przez PTK Centertel (Orange) i Polską Telefonię Cyfrową.
Miliardowe zakupy
Wczoraj Orange i T-Mobile poinformowały „Rz", że NetWorkS! dokonało już wyboru dostawcy i że rekomendację w tej sprawie przekazało im – właścicielom. Nadal nie ujawniono jednak, która z firm specjalizujących się w tej dziedzinie: Nokia Siemens Networks, Ericsson, Alcatel-Lucent czy Huawei otrzyma lukratywny, największy tego typu w Europie – bo idący w setki milionów euro – kontrakt. Jego dokładna wartość nie jest znana, ale specjaliści szacują ją na równowartość 1,7 – 1,9 mld zł.
Na pytanie „Rz" o losy przetargu w tej sprawie, Orange i T-Mobile wystosowały wspólne oświadczenie: – Zgodnie z przyjętym przez firmę (NetWorkS! – red.) harmonogramem, z końcem ubiegłego roku zakończył się proces wyboru dostawców urządzeń umożliwiających współdzielenie sieci. Rekomendacje zostały przekazane właścicielom spółki, czyli PTK Centertel i PTC. Po ostatecznej decyzji, przyjmującej zaproponowane rozwiązanie, będziemy mogli podać więcej szczegółów – brzmi odpowiedź przekazanej nam przez Wojciecha Jabczyńskiego, rzecznika grupy TP (właściciel Orange w Polsce).
Jeden albo dwóch
Nasi rozmówcy wskazywali nieoficjalnie, że do realizacji kontraktu wskazane może zostać chińskie Huawei. Inny ze scenariuszy zakładał, że NetWorkS! wskaże dwie firmy, które będą współdziałać.
NetWorkS! to spółka, która będzie zarządzać wspólną siecią masztów Orange i T-Mobile w Polsce. Dzięki niej wieże i nadajniki komórkowych sieci nie będą występować w tych samych miejscach: ich liczba ma spaść o około 3 tys. do 10 tys. sztuk. Główne zadanie dostawcy to modernizacja istniejącej sieci nadajników tak, aby była gotowa do wdrożenia mobilnego Internetu w technologii LTE, czyli do konkurencji z grupą Zygmunta Solorza-Żaka, który już technologię tę stosuje i mocno promuje. Polkomtel, spółki NFI Midas (Mobyland i Aero2)?oraz telewizyjna grupa Polsat szukają sposobów na maksymalne wykorzystanie korzyści płynących z faktu „bycia pierwszym".
Dostawcy zapewniają, że ich technologia pozwoli Orange i T-Mobile na uruchomienie LTE w kilka tygodni od chwili, gdy zdobędą potrzebne częstotliwości.
Orange i T-Mobile – tak jak firmy Solorza-Żaka – chcą współdzielić same częstotliwości, budując szeroki zasób w eterze. Z naszych informacji wynika, że taką możliwość już testują. To pozwoli im na poprawę jakości usług.
Giganci liczą, że projekt, choć początkowo kapitałochłonny, z czasem pozwoli im na oszczędności. Grupa TP spodziewa się 1 mld zł dodatkowych wolnych środków pieniężnych do 2015 r., a potem 200 mln zł oszczędności rocznie.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki u.zielinska@rp.pl
Czego potrzebuje NetWorks!
Według Huawei, koszty infrastruktury potrzebnej do wprowadzenia LTE z punktu widzenia operatora trzeba podzielić na trzy części. 1. To nadajniki, których średni koszt to kilkadziesiąt tysięcy euro. 2. Operatorzy wdrażający usługę LTE i przygotowujący się do niej, będą wymieniać radiolinie, pozwalające na przesył danych pomiędzy stacjami bazowymi oraz punktami koncentrującymi. Koszt budowy linku kompletnego radioliniowego to 10-20 tys. euro. 3. To światłowodowa sieć szkieletowa.