Z nutką prestiżu

Citroen DS4 to propozycja dla tych, którzy chcą by ich auto wyróżniało się na firmowym parkingu i są gotowi za ten przywilej odpowiednio zapłacić

Publikacja: 07.05.2012 17:31

Citroen DS4, dzięki podwyższonemu podwoziu, wygląda jak crossover

Citroen DS4, dzięki podwyższonemu podwoziu, wygląda jak crossover

Foto: Materiały Promocyjne, Jacek Karolonek jkar Jacek Karolonek

DS4 jest już drugim modelem prestiżowej linii Citroena. W przypadku pierwszego auta tej serii – DS3 – Francuzom udało się stworzyć całkiem udany samochód o oryginalnym sportowym charakterze, stylistycznie niewiele gorszy od kultowego Mini, a jednak o wiele od niego tańszy. DS4 celuje już w inny gust. Pozbawiony jest sportowych aspiracji, może jednak zwabić do salonów coraz liczniejsze grono miłośników modnych crossoverów, czyli podwyższonych aut kompaktowych.

Stylistyce nadwozia trudno coś zarzucić – spełnia swoją główną funkcję, czyli przyciąga zazdrosne spojrzenia innych użytkowników dróg. Wszystko tu ze sobą współgra jak w orkiestrze symfonicznej. Szeroko rozdziawiona gardziel wlotu powietrza ładnie łączy się z pulsującymi podwójnym szewronem chromowanymi listwami. Wcięcia w zderzaku komponują się z zachodzącymi na boki reflektorami. Linia dachu gwałtownie opada ku masywnemu tyłowi. Tam zaś znajdziemy coś na kształt dyfuzora przyozdobionego otworami końcówek wydechu. Pudło nadwozia dumnie prezentuje swoje kształty stojąc wysoko nad drogą na 18-calowych kołach.

Zaglądając do środka miałem jednak wrażenie, że projektanci całą swoją twórczą energię zużyli na wyrysowanie oryginalnego nadwozia. A być może do głosu doszli księgowi, którzy w imię oszczędności, kazali po prostu przełożyć do DS-a kokpit ze zwykłej C „czwórki". Nie jest to jednak całkiem chybione rozwiązanie. Deska rozdzielcza trzyma wysoki poziom. Zegary są ładnie zaprojektowane, materiały dobrej jakości, a kierownica tak przyjemna w dotyku, że wprost nie chce się od niej odrywać dłoni.

Szyku dodają ciemna podsufitka, wstawki na fotelach w kolorze nadwozia i aluminiowe nakładki na pedałach.

Gdy jeszcze zafundujemy sobie kolorową nawigację i doskonale brzmiący system audio DENON, poczujemy się niemal jak w luksusowym wozie.

Jak przystało na crossovera pozycja za kierownicą jest wysoka, ale na przednich fotelach siedzi się wygodnie i komfortowo. Gorzej mają pasażerowie tylnej kanapy. Opadająca linia dachu zabiera im trochę przestrzeni znad głowy, a i na nogi nie mają zbyt wiele miejsca. Podróżujący z tyłu skazani są też na inne niedogodności. Mimo, że auto ma parę tylnych drzwi okna w nich nie są otwierane.

Testowany Citroen DS4 wyposażony był w 1,6 litrowy silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Jednostka ta rozwija moc 163 KM. Dysponuje też sporym momentem obrotowym. 240 Nm dostępnych jest już przy 1400 obr./min. Ta wersja silnikowa oferowana jest tylko z sześciostopniową automatyczną skrzynią biegów. Zmienia ona przełożenia w miarę szybko i niemal niezauważalnie. Opóźnienie czuć jednak w przypadku wykonywania szybkich manewrów, np. gdy nagle przyhamujemy i natychmiast chcemy przyspieszyć. Podczas ostrzejszej jazdy można się ratować trybem „S", który nieco przyspiesza działanie przekładni. Automat przypadnie jednak raczej do gustu zwolennikom spokojniejszej, komfortowej jazdy.

Na pochwałę zasługuje niemal idealne wyciszenie silnika, martwić może spory apetyt na paliwo. Do podawanych przez producenta wartości 10,6 l/100 km - miasto, 6 l/100 km - trasa, w praktyce przyjdzie nam doliczyć jeszcze 1,5 – 2 litra.

Podwozie DS4 zestrojono kompromisowo – na tyle sztywno by na zakrętach utrzymać w ryzach dość wysoką budę nadwozia, ale z zachowaniem przyzwoitego poziomu komfortu.

Citroen DS4 z silnikiem 1,6 i automatem wyceniony została aż na 89 800 zł. Przy zakupie trudno jest odmówić dodatkowych gadżetów, takich jak np. nawigacja (3500 zł), zestaw audio DENON (2400 zł), czy osiemnastocalowe felgi (2100 zł). Cena więc szybko może poszybować powyżej 100 000 zł. Jak na kompaktowe auto to dużo, prestiż jednak nigdy nie był tani.

Dane techniczne

Silnik:

turbodiesel o pojemności 1598 cm sześc.

Moc maksymalna:

163 KM przy 6000 obr./min.

Maksymalny moment obrotowy:

240 Nm przy 1400 obr./min.

Prędkość maksymalna:

212 km/h

Przyspieszenie

0 – 100 km/h: 8,6 s.

Średnie zużycie paliwa:

ok. 9 l/100 km

Cena:

89 800 zł

Plusy

+ dopracowane stylistycznie nadwozie

+ starannie wykończone wnętrze

+ mocny silnik

+ niezłe osiągi

Minusy

– Brak otwieranych szyb w tylnych drzwiach

DS4 jest już drugim modelem prestiżowej linii Citroena. W przypadku pierwszego auta tej serii – DS3 – Francuzom udało się stworzyć całkiem udany samochód o oryginalnym sportowym charakterze, stylistycznie niewiele gorszy od kultowego Mini, a jednak o wiele od niego tańszy. DS4 celuje już w inny gust. Pozbawiony jest sportowych aspiracji, może jednak zwabić do salonów coraz liczniejsze grono miłośników modnych crossoverów, czyli podwyższonych aut kompaktowych.

Pozostało 89% artykułu
Biznes
Lego i Nike można nadal kupić w Rosji. Chciwość nie ma granic
Biznes
Przyszłość prawa w świecie transformacji biznesu – relacja z Forum Legal Transformation 2024
Biznes
Ekonomista oszacował „moc” reprezentacji na Euro 2024. Która najsilniejsza?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Biznes
System kaucyjny u bram, lobbing odpocznie. Jest trzeci wniosek operatora
Biznes
Renasansu atomu już nic nie zatrzyma. Efekt? Wielka hossa na zapomnianym rynku