Zgodnie z decyzją marszałka Koleje Śląskie maja być wyłącznym operatorem na trasach regionalnych w latach 2013 – 2015.
Zakład zatrudnia 1797 osób. Władze Przewozów Regionalnych deklarują, że będą rozmawiać z zarządem województwa na temat przejęcia pracowników przez Koleje Śląskie.
- Będziemy współpracować ze śląskim Urzędem Pracy przy realizacji programu przekwalifikowań zawodowych dla naszych pracowników. Jesteśmy też gotowi podjąć natychmiastowe rozmowy ze Śląskim Urzędem Marszałkowskim na temat zatrudnienia tych osób przez należącą do Marszałka spółkę Koleje Śląskie – mówi Małgorzata Kuczewska-Łaska, prezes Przewozów Regionalnych..
Przewozy Regionalne, których jednym piętnastu współwłaścicieli jest marszałek Śląski obsługiwały połączenia 103 pociągami elektrycznymi i 3 lokomotywami. Cały tabor jest własnością spółki. Sprzedaż taboru marszałkowi nie jest przewidywana, spółka jest skłonna go wydzierżawić.
Utrata zlecenia na terenie województwa Śląskiego oznacza znaczne uszczuplenie przychodów. Marszałek Śląski dopłacał do realizacji połączeń najwięcej spośród wszystkich klientów samorządowej spółki – w tym roku dotacja wyniosła 120 mln zł, w roku 2011 – 146,6 mln zł. Tymczasem druga w kolejności małopolska w tym roku przeznaczyła na dotowanie swoich połączeń 92 mln zł.
Brak zleceń na Śląsku może utrudnić spółce dalszą poprawę wyników finansowych. Rok 2011 spółka zakończyła strata w wysokości 52,7 mln zł, w tym odsetki dla PK PPLK wynosiły 53 mln zł. – po raz pierwszy wypracowaliśmy zysk na działalności operacyjnej. Wyniósł on 10,2 mln zł – mówi Elżbieta Grudzień, dyrektor finansowa Przewozów Regionalnych. Jak dodaje plany na ten rok przewidują osiągnięcie straty w wysokości 41 mln zł przy konieczności spłacenia 59 mln zł odsetek na rzecz PKP PLK , zysk operacyjny ma wzrosnąć do 20 mln zł.
W roku 2011 przychody były wyższe od tych zanotowanych w roku 2009 o 350 mln zł. Koszty w tym czasie wzrosły o ok. 100 mln zł.