Z początkiem marca jednym z wiceprezesów Mazda Motor Europe zostanie Wojciech Halarewicz. Ma odpowiadać za strategię i działania w zakresie komunikacji marketingowej. Obecnie Halarewicz jest dyrektorem zarządzającym Mazda Włochy, a wcześniej wprowadzał japońską markę na polski rynek.
W międzynarodowych strukturach Chevroleta awansował z kolei Andrzej Żelazny, dyrektor generalny Chevrolet Poland. Został dyrektorem generalnym nowo utworzonego Regionu Europy Północnej.
Karierę w GM zaczynał w 1994 r., szefem marki w Polsce jest od 2009 r. Od tego czasu na rynku polskim Chevrolet prawie podwoił sprzedaż.
150 tys. osób jest zatrudnionych w sektorze produkcyjnym polskiej branży motoryzacyjnej
– Moim celem jest dalsze wzmocnienie pozycji Chevroleta w Polsce oraz w ciągu kilku lat podwojenie udziału w rynku w pozostałych krajach – mówi „Rz" Żelazny.
Po szczeblach międzynarodowej kariery od dawna wspina się Romuald Rytwiński, były dyrektor generalny General Motors Poland i Opel Polska.
Z fabryki samochodów w Gliwicach pojechał do zakładów w Saragossie, obejmując stanowisko szefa General Motors Espana. Po kilku latach przeniósł się do Petersburga, skąd kieruje fabrykami GM w Petersburgu, Kaliningradzie i Niżnym Nowgorodzie.
Nissan wzięty
Z General Motors wywodzi się także Jacek Górski, który półtora roku temu został dyrektorem zarządzającym Nissan Nordic Europe. Z Helsinek kieruje rynkami: fińskim, szwedzkim, norweskim, duńskim oraz rynkami Litwy, Łotwy i Estonii.
W międzynarodowych strukturach Nissana Polaków jest zresztą więcej. Były dyrektor polskiego oddziału Nissana, Maciej Klenkiewicz, jest dyrektorem regionalnym ds. sprzedaży i marketingu w europejskiej centrali koncernu w szwajcarskim Rolle. Tam również pracuje Szymon Waluś, który jest członkiem strategicznej komórki w Nissan International, zajmującej się planowaniem inwestycji w ramach całej korporacji. W branży spekuluje się, że ma przed sobą karierę w Japonii.
W tamtej części świata ulokował się już Michał Luberadzki, były dyrektor ds. operacyjnych MAN Truck & Bus Polska: od kwietnia 2011 roku jest prezesem MAN Truck & Bus Malaysia na Azję i Pacyfik.
Według Jakuba Farysia, prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, kariery polskich menedżerów to dowód, że w branży motoryzacyjnej Polacy są świetnie wykształceni i wykwalifikowani oraz bardzo wysoko oceniani.
– Wchodzimy do pierwszej ligi nie tylko w jakości zatrudnienia w fabrykach, ale również tych, którzy zarządzają branżą motoryzacyjną – podkreśla Faryś.
W kraju już Polacy
Także w krajowych strukturach międzynarodowych koncernów polscy menedżerowie zajmują stanowiska, które wcześniej zarezerwowane były dla obcokrajowców.
Z początkiem stycznia prezesem zarządu MAN Truck & Bus Polska został Piotr Stański. To pierwszy Polak na tym stanowisku w 20-letniej historii spółki.
Do jego obowiązków należeć będzie zarządzanie sprzedażą, serwisem i usługami posprzedażowymi pojazdów ciężarowych i autobusów MAN na rynku polskim.
W ubiegłym roku Polak po raz pierwszy został szefem Opla w Polsce. Wojciech Mieczkowski, który przed awansem był dyrektorem sprzedaży marki, zaczynał pracę w strukturach General Motors jeszcze w 1994 r. Zarządzał m.in. działem sprzedaży flotowej i samochodów dostawczych, odpowiadał też za obsługę posprzedażną Opla, Chevroleta i Saaba.
– Chcę wykorzystać potencjał produkcyjny Opla. Dzięki temu nasza oferta powinna być jak najlepiej dopasowana do potrzeb polskiego rynku, w czym pomogą wprowadzane do sprzedaży nowe modele - zapowiada.
W Renault Polska od 2008 r. prezesem jest Grzegorz Zalewski. On także jako pierwszy Polak przejął stery firmy od obcokrajowców. Jego udziałem jest wprowadzenie na nasz rynek kilkunastu nowych modeli Renault, a także sukces Dacii, która ma u nas jeden z największych wzrostów sprzedaży.