Według informacji lokalnego dziennika "The Register-Herald of West Virginia", powołującego się na przyjaciół Cline - wśród ofiar jest też jedna z dwóch córek miliardera - informuje agencja Reutera.
Śmierć przedsiębiorcy potwierdził w mediach społecznościowych gubernator stanu West Virginia Jim Justice.
„Dziś straciliśmy supergwiazdę West Virginia, a ja straciłem bardzo bliskiego przyjaciela" - napisał gubernator, podkreślając, że znał miliardera jeszcze z czasów, gdy ten dopiero zaczynał budować swoje imperium biznesowe - Pioneer Fuel. Cline zginął tuz przed swoimi 61 urodzinami.
Śmigłowiec, którym podróżował Chris Cline, spadł wkrótce po starcie do Oceanu Atlantyckiego w pobliżu Walker's Cay, najbardziej wysuniętej na północ wyspy na Bahamach. Władze Bahamów potwierdziły odnalezienie helikoptera i siedmiu ciał ofiar katastrofy.
Magazyn "Forbes" umieścił Christophera Cline na swojej liście miliarderów na miejscu 1281 z majątkiem szacowanym na 1,8 mld dolarów.
Cline zaczął pracować w kopalniach węgla w wieku 15 lat. Zrezygnował ze studiów, żeby zając się własnym biznesem. Na początku lat 2000 kupił rezerwy węgla o wysokiej zawartości siarki w Illinois. W 2014 roku wprowadził swoją firmę wydobywczą Foresight Energy na giełdę i w 2015 roku sprzedał pakiet kontrolny akcji za 1,4 miliarda dolarów - informuje "Forbes".