Dlatego Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ustala z Polską Izbą Ochrony, branżowym samorządem skupiającym kilkaset spośród 2,5 tys. firm branży security, ramy współdziałania w sytuacjach nadzwyczajnych.
Sektor security dysponuje znaczącą bazą techniczną i sprzętową w tym tysiącami samochodów, sztuk broni monitoringiem i rozwiązaniami technologicznymi wspomagającymi akcje ratunkowe i ewakuacyjne - wykorzystywane w obiektach komercyjnych.- Ta infrastruktura i sprzęt obsługiwane na co dzień przez setki profesjonalistów może być wykorzystana, jeśli zajdzie taka potrzeba – mówi Beniamin Krasicki – członek zarządu PIO, prezes Grupy City Security.
Ochrona antyterrorystyczna?
- Propozycje dotyczące wykorzystania tego potencjału odnoszą się zarówno do sytuacji szczególnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa, jak i do warunków „normalnych" czyli pokojowych i wymagałyby , oczywiście, odpowiednich zmian prawnych –dodaje Marcin Pyclik – wiceprezes Polskiej Izby Ochrony, prezes Grupy Ochrony Konwój.
Jedna z propozycji przedsiębiorców zakłada podniesienie kwalifikacji grupy pracowników ochrony, zwłaszcza tych, którzy zapewniają bezpieczeństwo obiektów tzw. infrastruktury krytycznej kraju - instalacji energetycznych, paliwowych, telekomunikacyjnych czy ratunkowych. Szkolenia dostarczyłyby specjalistom dodatkowej wiedzy i umiejętności obejmujących zagrożenia atakami terrorystycznymi z użyciem broni konwencjonalnej, chemicznej czy biologicznej, a także – tzw. wojny hybrydowej czyli występowania działań dywersyjnych i dezinformacyjnych.
Certyfikaty „W"
- Nasza propozycja zakłada, że po ukończeniu takiego szkolenia przez przedstawicieli danej firmy, uzyskiwałaby ona dodatkowe referencje – nazwane przez nas umownie „certyfikatem W" – dzięki którym mogłaby ona liczyć na specjalne preferencje np. przy przetargach na ochronę niektórych specjalnych obiektów lub przy bieżącej działalności. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego bardzo pozytywnie ocenia tę propozycję - twierdzi Beniamin Krasicki.