Gość prognozował, że internet rzeczy w najbliższych latach zawładnie światem.
- Wszyscy będziemy o tym mówili i z tego korzystali – mówił Sugak.
- Patrząc na rosnącą liczbę smartfonów, które dzisiaj wykorzystuje 4 mld ludzi, a w 2022 r. będzie to 7 mld, widzimy jakie możliwości otwiera to urządzenie – dodał.
Wyjaśnił, że internet rzeczy to rozproszona sieć w której połączone są miliardy urządzeń.
- Ta sieć pozwala nam pozyskiwać dane w czasie rzeczywistym, gromadzić i wyciągać wnioski na ich podstawie – mówił.
Sugak przyznał, że wbrew pozorom, internet rzeczy wdrożony jest już na skalę masową.
- W krajach ościennych internet rzeczy wykorzystywany jest do ochrony granic. Niektóre czujniki są w kopane w ziemię, niektóre wiszą na drzewach – podał przykład.
Zaznaczył, że dużą wiedzę na temat tego typu rozwiązań posiadają rolnicy.
- Istnieją rozwiązania, które pozwalają bronić się przed nagłymi przymrozkami. Internet rzeczy pozwala przewidzieć takie zjawiska – tłumaczył.
Ciekawe rzeczy dotyczą też bydła w Polsce.
- Unia Europejska wprowadza standardy, które pozwolą nam śledzić cały cykl życia np. krowy. Od momentu narodzin do momentu znalezienia jej w sklepie. Będzie wiadomo jak się urodziła, co jadła, gdzie chodziła, czy do jakiej trafiła rzeźni. Po zeskanowaniu kodu kreskowego z opakowania, w telefonie będzie widać te dane – tłumaczył Sugak.
Gość zaznaczył, że internet rzeczy będzie rozwijał się dynamicznie na 3 głównych rynkach.
- Jest to rynek zaawansowanego przemysłu, miast i bezpieczeństwa miejskiego, oraz rynek rolnictwa – wyliczył.
Wyjaśnił, że beacony to podstawa do internetu rzeczy.
- Tego typu rozwiązania stosujemy np. na stadionach. Pozwala to nawigować fana po całym obiekcie i pokazywać mu miejsca w których warto, żeby się znalazł – mówił.
Dodał, że najczęściej beacony wykorzystywane są w centrach handlowych.
- Nawigują nas do konkretnych sklepów, a nawet produktów – tłumaczył.
Sugak podkreślił, że wejście 5G rozszerzy funkcjonalności internetu rzeczy.
- Wtedy na stadionie, zakładając specjalne okulary, będziemy mogli spojrzeć z perspektywy gracza, przez kamerę w jego koszulce, na to, co się dzieje na boisku – mówił.
Podkreślił, że 5G jest pierwszą technologią, która zaadresuje jednocześnie możliwość rozmów głosowych, przesyłania ogromnych wolumenów danych, a także możliwość korzystania z urządzeń końcowych o bardzo niskim poborze energii.
- 5G to naturalny następca sieci LTE jednak nie nastąpi to w sposób błyskawiczny. Szacujemy, że do 2022 r. 15 proc. świata będzie pokryte zasięgiem 5G – prognozował.
Przyznał, że ogromne wolumeny danych, które zaczynamy zbierać z otaczającej nas rzeczywistości wymagają dużych zmian w bazie technologicznej.
- Wraz z rozwojem algorytmów i wydajności procesorów, za 10 lat komputer będzie miał wydajność dwukrotnie większą niż 500 największych na świecie komputerów dzisiaj łącznie - tłumaczył
- To, co oglądaliśmy w filmach science-fiction jakiś czas temu, jest kwestią tylko 5-10 lat – dodał.