fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Biuro podróży na Księżyc

Tak będzie wyglądał lądownik, który umieści turystów na Srebrnym Globie
Golden Spike
Prywatna firma mobilizuje siły, aby być pierwszą, która wyśle turystów na Srebrny Glob w roku 2020 - pisze Krzysztof Urbański.
Golden Spike podjął współpracę z nowojorską firmą Honeybee Robotics, która opracuje konstrukcję bezzałogowego łazika – jednego z elementów przyszłej komercyjnej podróży ludzi na Księżyc.
Przyśpieszenie prac nad przygotowaniem misji może mieć związek z sukcesami chińskiego łazika Yutu, który kładzie podwaliny pod załogową wyprawę na Srebrny Glob.  NASA odpuściła załogowe misje na Księżyc, Golden Spike ma szanse podtrzymać Amerykanów na duchu i stać się pierwszym organizatorem wycieczek na Srebrny Glob.

Pęczniejąca dynia

– Jesteśmy dumni ze współpracy z Honeybee Robotics, który ma ogromne doświadczenie i udany wkład w rozwój technologii wykorzystywanej przez NASA – powiedział dr Alan Stern, prezes i dyrektor generalny firmy Golden Spike.
Stern to jeden z najbardziej prominentnych ludzi amerykańskiego przemysłu kosmicznego. Brał udział w przygotowaniu wielu misji. Był głównym naukowcem programu New Horizons wyprawy sondy na Plutona. W latach 2007–2008 był zastępcą administratora NASA. Dziś jest szefem firmy Golden Spike, która swoją nazwę zawdzięcza pierwszej transkontynentalnej kolei amerykańskiej.
Honeybee Robotics od ponad 25 lat pracuje na zlecenie NASA i Departamentu Obrony USA. Projektuje m.in. urządzenia do pobierania próbek gruntu dla pojazdów poruszających się po powierzchni innych globów. W instrumenty produkcji nowojorskiej firmy wyposażone są marsjańskie łaziki Spirit i Opportunity, Phoenix Mars Lander oraz łazik Curiosity.
Swój cel – zorganizowanie komercyjnego lotu na Księżyc dla dwóch osób – Golden Spike po raz pierwszy ogłosił w grudniu 2012 roku. Na początku roku 2013 menedżerowie młodej firmy zdecydowali się na publiczną zbiórkę pieniędzy. Zwrócili się do portalu Indiegogo.
– Odkąd uruchomiliśmy firmę, otrzymywaliśmy e-maile i tweety oraz posty na Facebooku z pytaniami: „Jak mogę pomóc?". Wydaje się, że wśród  ludzi po prostu istnieje głód uczestniczenia w czymś wielkim – wspomina dr Stern.
Teraz firma poinformowała, że przed wyprawą ludzi planuje wysłanie pojazdu bezzałogowego, który pobierze próbki z obszaru znacznie większego niż osiągalny przez pojazd przyszłych turystów. Czego będzie tam szukał?
Podobnie jak planowane chińskie pojazdy księżycowe będzie poszukiwał rzadkich minerałów, które prawdopodobnie są na Srebrnym Globie. Plan misji zakłada, że zdalnie sterowany pojazd wyjedzie na spotkanie lądującej na Srebrnym Globie załogi statku kosmicznego.
Firma planuje zbudowanie własnego lądownika księżycowego na bazie statku Apollo.
Koncepcję księżycowego mieszkania opracowuje na zlecenie Golden Spike firma Northrop Grumman. Lekki pojazd po wylądowaniu „spęcznieje" i będzie pełnił funkcję mieszkalną. Całość zmieści się w ładowni rakiety o średnicy 5 metrów.
Firma planuje wykorzystać istniejące już rakiety kosmiczne i kapsuły do transportu załóg.
– Pojazd powrotny, pieszczotliwie nazywaliśmy „Pumpkin" (Dynia) ze względu na kształt – powiedział Martin McLaughlin, szef zespołu studyjnego w Northrop Grumman.
Przed konstruktorami stoi jeszcze poważny problem do rozwiązania – księżycowy skafander. Te, które chroniły astronautów lądujących na Księżycu ponad 40 lat temu podczas misji Apollo, są za ciężkie i nie spełniają dzisiejszych wymagań.

Transmisja na żywo

Firma uważa, że jej usługi będą atrakcyjne dla instytucji badawczych, przedsiębiorstw i krajów, zwłaszcza tych, które nie posiadają programów kosmicznych.
– To rewolucyjny projekt. Będziemy mieli możliwości lądownika zbliżone do statku Apollo, który w przybliżeniu ma o połowę mniejszą masę ?– powiedział dr Stern. – Taką samą lub większą objętość i prawdopodobnie rozwiązany problem ze zbyt wielką ilością pyłu w kabinie podczas startu w kierunku Ziemi.
Początkowo koszt wysłania jednego turysty na Księżyc firma oszacowała na ok. 1,5 miliarda dolarów, ale dzisiejsze kalkulacje wskazują na to, że koszt może spaść do około 750 mln dolarów.
– Myślę, że na całym świecie ludzie będą podekscytowani wyprawami ludzi na Księżyc – powiedział dr Stern. – Planujemy, aby księżycowe wyprawy były tak oglądane w telewizji jak olimpiady czy inne wielkie imprezy sportowe. Będziemy sprzedawać czas reklamowy tak jak podczas transmisji z Super Bowl.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA