fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Pozew największych miast za likwidację gimnazjów prawie gotowy

Fotorzepa, Bartłomiej Zborowski
Największe miasta złożyły przedsądowe wezwania do zapłaty. Chcą rekompensaty kosztów reformy oświaty.

Dziesięć miast zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich złożyło we wtorek w Ministerstwie Finansów przedsądowe wezwania do zapłaty. Domagają się zwrotu środków poniesionych na wydatki infrastrukturalne, które w 2017 r. wyłożyły w związku z reformą edukacji. To w sumie 103 mln zł.

– Jak wynika z posiadanych przez nas faktur, w Warszawie tylko na ten cel wydano ponad 56 mln zł. Z budżetu na dostosowanie szkół otrzymaliśmy zaledwie 3,5 mln zł – mówił podczas konferencji prasowej prezydent stolicy Rafał Trzaskowski, przypominając, że według zapewnień rządu miała to być reforma „bezkosztowa".

Jak wyjaśnił prezydent stolicy, chodzi o koszty poniesione w związku z remontami, przebudową szkół czy wyposażeniem ich w meble, wynikającymi z dostosowania ich do nowej struktury. To przede wszystkim przekształcenia i likwidacja gimnazjów oraz wydłużenie o dwa lata szkoły podstawowej.

– To wierzchołek góry lodowej, bo nie liczymy wszystkich innych kosztów związanych m.in. z dopłatami do pensji – tłumaczył.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podkreślała, że koszty reformy za 2018 r. będą wyższe niż te za 2017 r., na które opiewają wezwania.

– Te pieniądze należą się każdej gminie w Polsce – mówiła na konferencji.

Wezwanie do zapłaty złożone przez samorząd Białegostoku opiewa na ponad 2,142 mln zł, Bydgoszczy – 3,479 mln zł, Gdańska – 3,028 mln zł, Krakowa – 4,318 mln zł, Lublina – 2,752 zł, Łodzi – 2,431 mln zł, Poznania – 9,501 mln zł, Rzeszowa – 8,438 mln zł, Warszawy – 56,589 mln zł, Wrocławia – 10,773 mln zł.

– Będziemy czekać na odpowiedź zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego, a następnie składać pozew zbiorowy. Zapraszamy też inne samorządy, żeby do nas dołączyły, by ten pozew zbiorowy miał większą siłę oddziaływania i nasze argumenty trafiły nie tylko do rządzących, ale też do sądu – mówił prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA