Reklama

Zaostrza się konkurencja na rynku polis OC

Zahamowanie sprzedaży aut w okresie lockdownu i rywalizacja cenowa na rynku OC zapewne przełożą się na dalszy spadek kwoty składek zebranych z tych polis.
Zaostrza się konkurencja na rynku polis OC

Foto: Adobe Stock

Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w ubiegłym roku do ubezpieczycieli spływało mniej pieniędzy z obowiązkowego komunikacyjnego OC niż rok wcześniej. Spadek nie był duży – zakłady ubezpieczeń zebrały z OC 14,9 mld zł, podczas gdy w 2018 r. było to 15,2 mld zł – to jednak odwrócenie trendu wzrostowego z ostatnich lat.

Czytaj także: Sprawdźmy, czy na pewno mamy dobry pakiet assistance

Na wzmożoną aktywność cenową części konkurentów od dłuższego czasu skarży się PZU. – Niektórzy nasi konkurenci testują niższe ceny polis OC mimo inflacji szkód – przekonuje. I tłumaczy, że powoduje to odpływ klientów wrażliwych na ceny polis. – Ta sytuacja zdecydowanie nas nie cieszy. Nam zależy na tym, żeby rynek OC był rentowny – mówiła w maju Elżbieta Häuser-Schöneich, członek zarządu spółki.

– W zeszłym roku wielu kierowców płaciło za polisy mniej w porównaniu z rokiem wcześniejszym i w skali całego rynku w 2019 r. to widać: ubezpieczyciele zebrali od klientów mniej składek. To istotne w kontekście rosnącej kwoty wypłacanych odszkodowań – komentował Jakub Nowiński, członek zarządu w multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia.

Reklama
Reklama

Ubea.pl pokusiła się o podliczenie, o ile od stycznia 2019 r. do stycznia 2020 r. spadła przeciętna cena OC u różnych ubezpieczycieli. I tak Aviva zaoferowała polisy tańsze o 14 proc., Benefia – o 19 proc., Generali – o 23 proc., LINK4 – również o 23 proc., MTU24 – o 8 proc., Proama (to rekord w tym zestawieniu) – o 28 proc., UNIQA – o 6 proc., a Wiener – o 13 proc.

Ubezpieczyciele jak ognia unikają jednak terminu wojna cenowa. – Od dłuższego czasu rynek OC się stabilizuje. OC jest rentowne, choć nie dla wszystkich firm – mówi nam Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Poziom cen zależy od wysokości wypłacanych świadczeń. To rynek zależny od trwałości i przewidywalności regulacji, które mogą na przykład wprowadzać nowe tytuły do wypłat. Zmiany w orzecznictwie czy nowe regulacje, które obejmowały szkody wstecz, powodowały i mogą powodować wzrost cen. Od dłuższego czasu takich zmian jednak nie było – mówi szef PIU.

Zaraz dodaje jednak, że w pierwszym kwartale 2020 r. pojawił się inny istotny czynnik, który wpłynął na ceny. – Chodzi o sytuację związaną z pandemią – tłumaczy. Na Covid-19 i związany z nim lockdown zareagował rynek nowych samochodów, ale też zmniejszył się import aut używanych. – Sprzedaż samochodów wyhamowała, a to przekłada się na rynek OC. W trudniejszej sytuacji rynkowej zakłady starają się zaoferować atrakcyjniejsze ceny za ubezpieczenie. Przy OC komunikacyjnym cena jest kluczowym argumentem sprzedażowym. Prawo wyraźnie precyzuje, że składki muszą pokrywać zobowiązania wobec poszkodowanych i koszty prowadzonej działalności. Ta równowaga jest zachowana, a wszystko, co dzieje się powyżej tego progu, jest normalną grą rynkową – przekonuje Jan Grzegorz Prądzyński.

W jakim kierunku pójdzie rynek? – Wydaje się, że w trudnych czasach, skutkujących spadkiem sprzedaży nieobowiązkowych polis, większość ubezpieczycieli będzie chciała utrzymać dobrą zyskowność OC komunikacyjnego. Ten czynnik zmniejsza prawdopodobieństwo dalszych obniżek średniej składki – mówi Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Ubezpieczyciele spodziewają się jednak dalszego wzrostu wartości wypłacanych odszkodowań. – Chociażby ze względu na to, że spadła dostępność części, których używamy do naprawy aut, czy na wzrost kursu euro, co wprost przełoży się na ich ceny. W dłuższym okresie może to wpływać na pogorszenie wyników zarówno naszych, jak i branży – mówi w dzisiejszym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" Agnieszka Wrońska, prezes LINK4.

Ubezpieczenia
Nowy prezes LINK4 ze zgodą KNF. Plan na przyszłość spółki pod koniec miesiąca?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Ubezpieczenia
Ubezpieczyciele reagują na wojnę. Klienci dostają bezpłatne przedłużenia polis
Ubezpieczenia
Ubezpieczyciele reagują na wojnę. Ataki na tankowce zwiększą koszty transportu ropy
Ubezpieczenia
Fuzje i przejęcia: czy Polska to ryzykowny rynek?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama