fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Na olbrzyma A380 nie ma już chętnych

123RF
Przewoźnicy wolą teraz zamawiać mniejsze samoloty. Prym w brytyjskim Farnborough pod Londynem wiodą linie azjatyckie.

Ostrzegano, że tegoroczny salon lotniczy będzie przytłoczony sytuacją w Wielkiej Brytanii. Linie miały się powstrzymać od zamówień i poczekać na umowy lotnicze UE–Londyn. Tak się nie stało.

W Farnborough jest prezes LOT Rafał Milczarski, który nie będzie podpisywał żadnych „twardych" umów, chociaż wiadomo, że maszyny średniego zasięgu dla LOT zostały już praktycznie wybrane. Polski przewoźnik ma o tym poinformować po zatwierdzeniu decyzji przez radę nadzorczą LOT, której posiedzenie odbędzie się pod koniec lipca.

Podczas tegorocznego salonu lotniczego aktywne są linie z Azji. Chińczycy z Xiamen Airlines planują kupić 30 boeingów 737 max, których cena rynkowa wynosi łącznie 3,39 mld dol. Donghai Airlines chce mieć takie same B737 max – 25 sztuk za 2,75 mld dol. Firma leasingowa Standard Chartered planuje kupno dziesięciu B737-800, łącznie za 960 mln dol. Z kolei niemiecka Germania chce nawet 100 airbusów.

Ale wszystkie te transakc...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA