fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telekomunikacja i IT

Nowe wyzwania dla telekomów

Adobe Stock
Operatorów stacjonarnych i komórkowych czekają kolejne zmiany obniżające im przychody. Pierwszą udało się odwlec.

Operatorzy telekomunikacyjni wywalczyli w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej więcej czasu na wprowadzenie kolejnej zmiany bijącej w ich przychody. Po krytyce, z jaką spotkała się próba wprowadzenia nowej, dużo niższej hurtowej stawki za kończenie połączeń telefonii stacjonarnej (tzw. FTR), UKE planuje przynajmniej jeszcze jedne konsultacje. To oznacza, że obniżka nastąpi później niż od stycznia, co przewidywał pierwotny plan.

– Jeszcze w tym roku planujemy przedłożenie nowej wersji rozstrzygnięć do krajowych konsultacji – poinformowało nas UKE. – Jednocześnie oczekujemy na rozwiązania legislacyjne ograniczające ryzyka fraudów podnoszone przez operatorów sieci stacjonarnych i mobilnych – dodano.

Według nieoficjalnych komentarzy administracji obniżka mogłaby wejść w życie w II półroczu 2019 r. albo nawet opóźnić się do 2020 r.

Zgodnie z pierwotnym planem UKE nowy FTR miała zostać ujednolicona dla największych sieci stacjonarnych i wynieść 0,32 grosza za minutę, o około 85 proc. mniej niż dotychczasowa średnia (2 gr). Cięcie to z jednej strony ograniczyłoby przychody Orange (powstał z połączenia TPSA i Centertela) czy Netii, z tytułu opłat pobieranych od innych operatorów, gdy ich abonenci dzwonią na numery tych firm. Według danych UKE abonenci rozmawiają rocznie z numerami stacjonarnymi około 11 mld minut, co daje wpływy hurtowe rzędu 200 mln zł. Po cięciu byłyby to zaledwie 32 mln.

To część straty. FTR jest punktem odniesienia m.in. w rozliczeniach z operatorami zagranicznymi, kierującymi rozmowy na numery stacjonarne do Polski.

Operatorów czeka na pewno obniżka cen rozmów i wiadomości międzynarodowych (gdy dzwonimy z kraju na numer zagraniczny) w Unii Europejskiej. Parlament Europejski w minionym tygodniu zgodził się, aby od 15 maja 2019 r. obowiązywały limity: 19 eurocentów za minutę rozmowy i 6 eurocentów za wiadomość (plus VAT). Limity są ujęte w zbiorze przepisów Europejskim Kodeksie Łączności Elektronicznej (EKŁE). Aby EKŁE wszedł w życie, potrzebna jest jeszcze decyzja Rady UE, która oczekiwana jest na początku grudnia.

Dziś SMS międzynarodowy z numeru w sieci Orange Polska to koszt 0,6 zł, minuta rozmowy z niemieckim numerem komórkowym to koszt minimum 1,96 zł, a w przypadku stacjonarnego – 1,48 zł. Według UKE operatorzy będą mogli starać się o przyznanie im odstępstwa od tych limitów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA