fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Czy ulica może być dziełem sztuki

materiały prasowe/Stephen Kaltenbach
Muzeum Sztuki w Łodzi otworzy 24 marca wystawę Stephena Kaltenbacha, pioniera sztuki konceptualnejTo pierwsza w Polsce tak obszerna prezentacja twórczości amerykańskiego artysty.

76-letni Kaltenbach od pół wieku poszukuje w sztuce rozwiązań alternatywnych. Kwestionuje stereotypowe poglądy dotyczące dzieła sztuki, kontekstu jego prezentacji, czy postaci artysty, tworząc własny „indeks możliwości” albo „protokół zaprzeczeń”.

Jego działania od połowy lat 70. przyjmują różne formy. Był czas, gdy Kaltenbach wcielał się w role fikcyjnych artystów, których nazywał Es Que? oraz Clyde Dillon. Powołał też do życia postać Regionalnego Artysty (Regional Artist) budującego swoją karierę w środowisku kalifornijskim, aby formułować refleksje na temat kondycji geopolitycznej współczesnego świata.

W cyklu plansz „Złe pomysły” (Bad Ideas, od 2002) obrazuje idee, które jego zdaniem nie powinny zostać zrealizowane.

W pracach rzeźbiarskich dąży do zatarcia odrębności artysty wobec przedmiotów. W konstrukcjach z cyklu „Alteracje pomieszczeń” (Room Alterations, 1967-1969) interesowało go zanikanie obiektu rzeźbiarskiego w modyfikowanej przestrzeni architektonicznej.

Integracja dzieła z przestrzenią jest także tematem „Obrazów ściennych”, których stopień szarości jest tak bliski kolorowi ścian, że niemal nie do odróżnienia.

„Kapsuły czasu” (Time Capsules, od 1967) Kaltenbacha to z kolei pojemniki metalowe, niewielkich rozmiarów z wyrytymi informacjami, dotyczącymi zawartości lub instrukcją dla adresatów. Artysta przedmioty te przekazywał w darze wybranym osobom lub instytucjom, tworząc obieg dzieł i przepływu informacji, niezależny od instytucjonalnego i komercyjnego.
To charakterystyczna cecha też wielu innych jego prac. Wtopione w uliczne betonowe chodniki wykonane z brązu „Plakiety chodnikowe” (1968-1969) w jego intencji „wyprowadzały muzeum na ulicę i zmieniały to, co działo się na ulicy w dzieło sztuki”.
Enigmatyczne „mikromanifesty”, publikowane na stronach reklamowych magazynu „Artforum” (1968-1969) także miały uwalniać dzieło od zależności instytucjonalnych.
Natomiast prace z cyklu „Nowoczesne draperie” (Modern Draperies, 1967) odwrotnie, w przewrotny sposób pozwalają instytucjom wystawienniczym nadawać określony wygląd projektowi artysty.

Dziś prace kalifornijskiego artysty znajdują się w zbiorach największych muzeów współczesnych, m.in. w zbiorach Museum of Modern Art w Nowym Jorku, w San Francisco Museum of Modern Art, w Walker Art Center w Minneapolis, w Berkeley Art Museum/Pacific Film Archive, Kroller-Muller Museum w Otterlo w Holandii.

Wystawa „Stephen Kaltenbach. Indeks możliwości” w Muzeum Sztuki | ms1 w Łodzi czynna do 4 czerwca.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA