fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

GPW: która spółka ma najlepszego i najdroższego szefa

Fotorzepa/ Grzegorz Psujek
Zbigniew Jagiełło z PKO BP ma najwyższą wartość dla swej firmy, lecz największy wpływ na kapitalizację kierowanej przez siebie spółki ma Grzegorz Miechowski z 11 Bit Studios.

– Wartość prezesa to część wartości firmy. Im większa jest jego jakość, tym wyższa jest to kwota – twierdzi Dariusz Jarosz, prezes firmy doradczej Martis Consulting. Już po raz drugi opracowała ona jedyny w Polsce raport, który wycenia i ocenia prezesów giełdowych spółek z indeksów WIG20 oraz mWIG40. (Warunkiem koniecznym było kierowanie spółką co najmniej od 1 lipca 2017 r. do 30 września 2018 r.).

Jak zaznacza Jarosz, rynek, na którym mamy coraz większy deficyt zaufania, jest bardziej czuły na zmiany top menedżerów niż przed rokiem. Widać to m.in. w rankingu wartości prezesów, czyli hipotetycznej wartości spadku kapitalizacji spółek, którymi kierują, w razie ich odwołania lub rezygnacji.

Szef długodystansowy

Łączna wartość 30 najwyżej wycenianych prezesów giełdowych spółek wzrosła w tym roku do ponad 5,3 mld zł – prawie 2,3 mld zł więcej, niż wynosiła wycena top menedżerów w ubiegłorocznej edycji zestawienia. Pierwsza trójka najdroższych szefów (Zbigniewa Jagiełły, prezesa PKO BP, Michała Gajewskiego, szefa Santander Bank Polska, i Piotra Woźniaka, prezesa PGNiG, jest warta łącznie 1,95 mld zł – tyle straciliby akcjonariusze tych spółek po odejściu top menedżerów.

Jak twierdzi Sobiesław Kozłowski, analityk Noble Securities, stabilność top menedżerów jest dużą wartością w dzisiejszych turbulentnych czasach. Według niego duży spadek notowań i kapitalizacji spółek po odejściu prezesów jest często skutkiem nagłej i nieoczekiwanej zmiany długoletniego szefa, która wywołuje falę spekulacji i niepewności. – Wprawdzie prezes sam nie buduje wartości spółki, ale jest sternikiem, który nadaje jej kierunek. Jakość menedżera decyduje o jakości zmian w spółce, bo przykład idzie z góry – zaznacza Kozłowski.

Jak zaznacza Jarosz, częste zmiany na stanowisku prezesów nie służą ani budowaniu ich wartości, ani reputacji. Cenieni są długodystansowcy, którzy potrafią realizować długoletnie strategie o wyrobionych nazwiskach, dbający zarówno o swoją załogę, jak i akcjonariuszy.

Atuty informatyka

Ranking wartości giełdowych prezesów powstał na bazie trzech subrankingów, które porównują top menedżerów pod względem wzrostu wartości EBITDA, zmiany kursu akcji ich spółek oraz ich kompetencji menedżerskich. Podsumowaniem wyników w tych trzech kategoriach jest ranking najlepszych menedżerów spółek giełdowych – których odejście z firmy przełożyłoby się w największym stopniu na procentowy spadek kapitalizacji ich spółek.

Pierwszą trójkę najlepszych prezesów na GPW otwiera debiutujący na liście Grzegorz Miechowski z 11 Bit Studios, który – jak podkreślają autorzy raportu – zdobył 28 pkt na 30, wygrywając w dwóch na trzy kategoriach. Jego studio gier nie tylko miało największą dynamikę wzrostu ceny akcji, ale też EBITDA w badanym okresie.

Na drugim miejscu znalazł się Szymon Piduch, szef Dino Polska, która jest najbardziej dynamiczną siecią marketów spożywczych w kraju, co przełożyło się na zyskowność i wzrost notowań spółki, jak również zyskowność. (On też po raz pierwszy jest w gronie najlepszych szefów). Podium zamyka Marek Piechocki – współzałożyciel i prezes LPP.

Potentat rynku odzieży w badanym okresie (między 1 października 2016 r. i 30 września 2017 r. a 1 października 2017 r. i 30 września 2018 r.) zwiększył zysk EBITDA o 49 proc., co przełożyło się na awans szefa, który w minionym roku zajął wśród najlepszych 23. miejsce. Jednocześnie ponaddwukrotnie wzrosła jego wartość, do prawie 276 mln zł, co dało Piechockiemu 9. miejsce na liście najwyżej wycenianych szefów.

Ponaddwukrotnie wzrosła też wartość czwartego na liście najlepszych prezesów Adama Górala, szefa Asseco Poland.

Na kolejnych miejscach zestawienia najlepszych szefów uplasowali się w tym roku Mirosław Bendzera, prezes Famuru, i Zbigniew Jagiełło, szef PKO BP. Wszyscy trzej dostali najwyższe oceny w subrankingu kompetencji menedżerskich.

Kompetentni szefowie

Kompetencje top menedżerów oceniali eksperci na podstawie różnych rankingów zarządów spółek, biorąc pod uwagę m.in. rynkowy wizerunek prezesa, jego doświadczenie, historię osiągnięć, wykształcenie, sytuację spółki. Maksymalną ocenę (10 pkt) mogli dostać prezesi docenieni w co najmniej jednym z rankingów branżowych.

W tym zestawieniu pierwszą trójkę tworzą Mirosław Bendzera z Famuru, Janusz Filipiak, prezes i założyciel Comarchu, i Adam Góral z Asseco Poland. Jak dodaje szef Martis Consulting, w tegorocznym TOP 30 jest więcej prezesów spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, bo mają oni już wystarczająco niezbędny staż, by znaleźć się w rankingu. – Zastanawiający i smutny jest zupełny brak kobiet, zarówno w ubiegłorocznym, jak i tegorocznym rankingu – dodaje Jarosz.

Prof. Krzysztof Obłój ekspert zarządzania strategicznego

Prezesi są dzisiaj celebrytami. Są jak gwiazdy – wschodzą i okazjonalnie spadają jak Jeff Imelt z General Electric lub Carlos Ghosn z Renault Nissana. Zainteresowanie prezesami jest wynikiem trzech naturalnych procesów. Po pierwsze, stoją oni na czele wielkich firm; spośród 100 największych systemów ekonomicznych świata 69 to korporacje, które są potęgą ekonomiczną, polityczną i społeczną większą niż średniej wielkości państwa. Po drugie, menedżerowie są ważni dla wyników firmy. Największe badania opublikowane w latach 2015–2016 r. w USA, które objęły 60 lat i ponad 1000 spółek w wielu branżach, wykazały, że tzw. efekt CEO, czyli prezesa, stale rośnie i dzisiaj odpowiada w około 20 proc. za wyniki korporacji. To bardzo dużo, choć do końca nie wiadomo, dlaczego prezesi są tak ważni. Być może nacisk na wyniki finansowe i wzrost wartości firmy zmusił zarządy i prezesów do bardziej zdecydowanego działania w latach 90., co zróżnicowało efektywność menedżerów. Co więcej, rosnąca konkurencja spowodowała rozwarstwienie firm i efektywności menedżerów. W miejscu przeciętnych menedżerów mamy więc gwiazdy, które się szybko uczą i działają oraz przeciętnych i słabeuszy. Nie bez znaczenie jest także to, że menedżerowie nauczyli się dbać o PR i komunikację.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA