fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Londyn: dobre wieści dla młodych Polaków

123RF
Nawet jeśli najbliższe lata przyniosą spowolnienie w światowej i polskiej gospodarce, to nie zmniejszy się globalna konkurencja o talenty.

– Chcieliśmy stworzyć centrum talentów, które pozwoliłoby połączyć najzdolniejszych polskich studentów z najlepszymi polskimi pracodawcami. Miejsce, gdzie doświadczeni profesjonaliści będą mogli się dzielić swoimi przemyśleniami i opiniami, co nam pomoże podjąć decyzje dotyczące naszej przeszłości, w tym tego, czy i jak wracać do kraju – tak na otwarciu sobotniego Polish Economic Forum wyjaśniał motywacje jego organizatorów Jan Zawadowski, przewodniczący LSE SU Polish Business Society – stowarzyszenia polskich studentów w London School of Economics and Political Science.

„Rzeczpospolita" była patronem medialnym forum, które stowarzyszenie zorganizowało już po raz ósmy.

Ważne miejsce dla biznesu

PEF to dzisiaj jedna z największych zagranicznych konferencji poświęconych Polsce. Na tyle ważna, że przyciąga co roku silną grupę liderów polskiego biznesu, w tym szefów dużych, znanych firm i przedstawicieli władz. Co motywuje do udziału w studenckiej konferencji w Londynie?

Wyjaśnił to na spotkaniu z dziennikarzami Jacek Poświata, dyrektor zarządzający firmy doradztwa strategicznego Bain & Company Poland/CEE, partnera strategicznego forum. – Młodzi ludzie nie stanowią wprawdzie 100 proc. społeczeństwa, ale stanowią w 100 proc. o jego przyszłości – podkreślał.

Debatujący podczas sobotniego Polish Economic Forum menedżerowie dużych krajowych firm nieraz określali uczestniczących w konferencji studentów jako przyszłych liderów. Korzystali też z okazji, by przedstawiać możliwości, jakie oferuje młodym talentom polska gospodarka, szczególnie w kontekście niepewności związanej z brexitem.

Podczas debaty nad nadchodzącym spowolnieniem gospodarczym – ale raczej nie kryzysem – Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego, podkreślał, że na tle niepewnej sytuacji na świecie nasza gospodarka wypada całkiem pozytywnie.

Na szanse, jakie stwarza w Polsce stale rosnący sektor nowoczesnych usług dla biznesu, który przyciąga coraz więcej czołowych instytucji finansowych z zagranicy, zwracał uwagę Michał Mrożek, szef rady nadzorczej banku HSBC w Polsce. Chwalił jakość pracy krakowskiego centrum usług wspólnych HSBC, które zatrudnia ponad 3 tys. osób, w tym specjalistów od sztucznej inteligencji i cyberbezpieczeństwa.

Na wyzwania stojące przed młodymi ludźmi zwracał uwagę Krzysztof Krawczyk, szef biura CVC w Polsce. Podkreślał, że nowe technologie zmienią sposób inwestowania, prowadzenia firm; czeka nas przełom na miarę wstrząsów tektonicznych, co będzie wymagało nowego podejścia do biznesu.

Będą też potrzebne nowe umiejętności – uważa Małgorzata Kołakowska, dyrektor generalna ING w Wielkiej Brytanii i na Bliskim Wschodzie, wiążąc tę potrzebę z cyfrową transformacją w bankowości przyspieszaną przez ekspansję fintechów.

Zdaniem Sławomira Sikory jeszcze bardziej nasili się konkurencja o talenty, a dla banków silnym rywalem będą fintechowe startupy. Krzysztof Krawczyk zwracał uwagę, że coraz silniej odczuwalny w Polsce deficyt pracowników stwarza z kolei duże możliwości właśnie dla startupów, które działają w obszarze automatyzacji i sztucznej inteligencji.

Konkursy i analizy

Startupy były podczas tegorocznego Polish Economic Forum często wskazywane jako ciekawa alternatywa dla młodych Polaków, także tych studiujących w Londynie. Nie bez powodu podczas sobotniej konferencji odbył się finał drugiej edycji ł.pitch – konkursu startupowego dla młodych polskich przedsiębiorców.

Drugim towarzyszącym PEF wydarzeniem była prezentacja wyników „Analizy porównawczej szkolnictwa wyższego w Polsce i Wielkiej Brytanii", którą przeprowadziła jednostka badawcza LSE SU Polish Business Society na podstawie opinii prawie 300 studentów z czołowych publicznych uczelni w Polsce (SGH i UW), około setki Polaków studiujących w Londynie (w LSE i UCL) i 50 polskich pracodawców.

Wnioski, które zaprezentowało troje z szóstki autorów analizy, nie są zbyt optymistyczne dla studentów w kraju, którzy w dużo większym stopniu niż ich koledzy w Londynie są obciążeni wykładami i ćwiczeniami. Nie mogą liczyć na tak sprawne wsparcie ze strony uczelnianych biur karier.

Jak zaznaczała Julia Jasińska, studentka magisterskiego kierunku EU Politics na LSE, na brytyjskich uczelniach jest dużo więcej samodzielnej pracy (w tym przygotowania do zajęć), a studenci mogą liczyć na stały kontakt z wykładowcami. – Tutaj potrzebna jest samodyscyplina – podkreślał Mikołaj Szafrański, student prawa z LSE, dodając, że brytyjskie uczelnie bardzo przestrzegają dobrych standardów prowadzenia zajęć i oceniania studentów.

Atutem dobrych brytyjskich uczelni są ich biura karier, które bardzo aktywnie wspierają młodych ludzi w kontakcie z pracodawcami i w zdobyciu atrakcyjnych staży. Regularnie wysyłają one na uczelniane skrzynki mejlowe studentów newslettery z informacjami o aktualnych wydarzeniach. Nic więc dziwnego, że ponad trzy czwarte studentów LSE i UCL twierdzi, że korzystało z biura karier na swojej uczelni, podczas gdy na SGH i UW robi to niespełna co dziesiąty.

Autorzy analizy liczą, że ich badanie wywoła w kraju dyskusję o systemie szkolnictwa wyższego i zachęci uczelnie do zmian, tym bardziej że część z nich można przeprowadzić niewielkim kosztem (w tym komunikację z biurami karier). – Nie powinno być tak, że chcąc uzyskać najlepszą edukację, musimy wyjeżdżać za granicę – uważa Amelia Przybył, studentka zarządzania w LSE.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Jacek Poświata, dyrektor zarządzający Bain & Company Poland/CEE

W przyszłości jeszcze bardziej niż teraz będą potrzebne umiejętności związane z niestandardowym myśleniem, pracą w zespole, budowaniem i wykorzystywaniem networkingu. Nie można się tego nauczyć z książki ani na wykładzie. Trzeba wymuszać na młodych ludziach wspólną pracę i rozwiązywanie problemów. Dlatego młodzi ludzie powinni zdobywać doświadczenie w firmie, gdzie mogą pracować globalnie. Dzisiaj sektory bankowy, konsultingowy są już globalne. W Bain & Company, nawet mieszkając w Warszawie, zajmujemy się globalnymi tematami, a część czasu pracujemy za granicą. Coraz więcej korporacji ma dla młodych ludzi międzynarodową praktykę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA