fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Stanisław Tyszka: Nie czekamy na kryzys, ale on nadejdzie

Fotorzepa, Darek Golik
Byłem chwilę przewodniczącym zespołu do spraw pomocy socjalnej dla posłów. Marszałek Kuchciński mnie odwołał, bo sprzeciwiłem się, by Sejm sponsorował politykom stroje piłkarskie. Jeden z polityków PiS tłumaczył mi, że to dobra inwestycja, bo się posłowie wyszaleją i będzie spokój. Czy to są przedstawiciele narodu? - mówi Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu, Kukiz'15.

Plus Minus: Pan, panie marszałku, bardzo dużo pali.

To nieprawda.

Siedzimy tu 15 minut, a to już trzeci papieros.

To nieprawda. Pozwę pana w trybie wyborczym.

Może pan wygrać, bo nie dokumentowałem.

Staram się wspierać rząd akcyzą. Ale chcę przestać po kampanii.

Czyli pan się truje, bo jest po prostu propaństwowcem. A może to jakiś stres przed wyborami?

Jeśli do polityki podchodzi się poważnie, to jest ona stresująca. Nam naprawdę zależy, żeby coś w Polsce zmienić. Zderzenie się z systemem partyjnym jest oczywiście źródłem frustracji, ale też pozytywnej energii, żeby skuteczniej walczyć o zmianę tego antyobywatelskiego systemu.

I kończy się z paczką szlugów przy otwartym oknie, patrząc gdzieś w nieznane.

To jest, panie redaktorze, sytuacja wymyślona przez pana.

Teraz to ja pana pozwę. Tylko nie mogę w trybie wyborczym. Będzie pan tęsknił za tym gabinetem?

Nie będę tęsknił, bo mam nadzieję, że w przyszłej kadencji też będę pełnił tę ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA