fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Polak kupuje wina eko, ale ich nie produkuje

W Polsce działa oficjalnie 395 ha winnic
shutterstock
Choć mamy ekologiczne winnice, nie produkujemy organicznego wina. 90 proc. takich winnic jest w Unii Europejskiej, rynek rośnie, a Polacy nie mają certyfikatów.

W ślad za rosnącym rynkiem ekologicznej żywności rośnie zainteresowanie winami ekologicznymi. Wydawałoby się wręcz, że to wymarzona sytuacja dla polskich winnic, niewielkich, ale za to często położonych w czystych regionach. Jednak produkcja ekowina w Polsce powoli raczkuje.

Zdążyć z certyfikatem

Rynek win ekologicznych ma wynieść do roku 2022 nawet miliard butelek – szacuje IWSR, brytyjski instytut analizujący rynek wina. 670 mln butelek wina ekologicznego wypitych w 2017 r. oznacza dwa razy lepszy wynik niż zaledwie pięć lat wcześniej. Już dziś wina organiczne stanowią 3,6 proc. całego rynku wina, szacuje BeverageDaily.

Tymczasem w Polsce jeszcze w ubiegłym roku producentów win ekologicznych w Polsce w ogóle nie było – wynika ze wstępnych danych Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Działało natomiast aż siedmiu producentów wytwarzających ekologiczne wina owocowe i cydry.

– Moda na wina ekologiczne rozwija się od niedawna, a proces certyfikacji trwa trzy lata – mówi Marceli Małkiewicz, właściciel Winnicy Sandomierskiej. – My będziemy chcieli uzyskać certyfikat, bo jest dodatkowym gwarantem i wyróżnikiem wina – dodaje.

Jednak choć nasz rynek żywności ekologicznej jest daleko za Zachodem, moda na wina ekologiczne i organiczne nieuchronnie nadciąga, początkowo za pomocą importu. Jak przyznaje Polska Rada Winiarstwa (PRW) – już niemal każdy liczący się dystrybutor ma w portfolio ofertę „eko", choć Polski nie ma na liście znaczących konsumentów nawet zwykłego wina gronowego, a co dopiero – droższego ekologicznego. – Producenci i importerzy branży winiarskiej widzą jednak duży potencjał w tym segmencie i w ostatnim czasie odczuwają istotny wzrost zainteresowania produktami „eko" wśród konsumentów – mówi Magdalena Zielińska, prezes PRW.

Ekologia kosztuje i wymaga

Produkcja win ekologicznych ma gwarantować, że na każdym etapie surowce i metody produkcji są zgodne z przepisami dla wyrobów ekologicznych. Każdy producent musi zdobyć certyfikat ważny jedynie 12 miesięcy. W efekcie droższe są też same wina. – Brak możliwości wykorzystania pestycydów do ochrony roślin podnosi koszty produkcji, dając przy tym mniejsze plony – mówi Grzegorz Bartol, wiceprezes firmy Bartex, producenta alkoholi. Uruchomienie produkcji ekologicznej to koszt kupienia nowej linii produkcyjnej, bo tego samego sprzętu, zbiorników, węży, rurociągów, nie można wykorzystywać do produkcji zwykłej i eko. Wszystkie działania odbywają się pod nadzorem jednostki certyfikującej.

Polscy producenci zapowiadają wprowadzenie ekologicznych win owocowych i cydrów. – Jabłka ekologiczne i produkty z nich, w tym cydr, mogą być motorem rozwoju polskiego eksportu produktów na bazie polskich owoców – uważa Tomasz Iżewski, prezes firmy Warwin, producent pierwszego polskiego cydru z certyfikatem bio. Z kolei Bartex wytwarza wino na potrzeby produkcji ekologicznego... octu jabłkowego. Narzeka jednak, że w Polsce jest problem z dostępnością jabłek. Tych ekologicznych.

Polska produkcja raczkuje, a tymczasem światowy rynek jest tuż obok. Połowę produkcji win organicznych wypijają Niemcy, a także po sąsiedzku – Francuzi i Brytyjczycy. Produkcja również skupia się na Europie, to tutaj, zwłaszcza w Hiszpanii, we Włoszech i we Francji, jest zlokalizowanych nawet 90 proc. powierzchni ekologicznych winnic. Ich obszar przekracza 400 tys. hektarów i wzrósł w ciągu 10 lat o 234 proc.

Na Polskę przypada... 0,046 proc. tego areału. Mimo że nie mamy producentów ekologicznych win, to w Polsce, według GIJHARS, na 184 ha winnic ekologicznych wyprodukowano 78 ton winogron eko, z których takie wino mogłoby powstać. Kolejnych 91 hektarów upraw jest właśnie w trakcie konwersji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA