fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kupić myśliwce czy nie? Referendum w Szwajcarii

Aldo Bidini [GFDL 1.2 (http://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html) or GFDL 1.2 (http://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html)]
W Szwajcarii 27 września odbędzie się referendum ws. zakupu nowych myśliwców - informuje Reuters, który przypomina, że Szwajcaria ostatni raz brała udział w wojnie ponad 200 lat temu.

Zakup myśliwców ma wielu przeciwników, którzy twierdzą, że neutralne państwo nie może sobie pozwolić na kosztowny zakup, ani nie powinno go rozważać ponieważ myśliwce nie są potrzebne do obrony terytorium chronionego przez Alpy, nad którym nowoczesny myśliwiec przeleci w ciągu 10 minut.

Przeciwnicy zakupu myśliwców zwracają uwagę, że myśliwców nie mają np. Irlandia, Malta czy Luksemburg a wydatek 6,6 mld dolarów na ich zakup przez Szwajcarię byłby marnotrawieniem środków.

- Kto jest naszym wrogiem? Kto zaatakuje małe, neutralne państwo otoczone przez państwa NATO? - pyta Priska Seiler Graf, parlamentarzystka Socjaldemokratów. - To absurd - dodaje.

Jeśli Szwajcarzy w referendum zdecydują, że kraj powinien zakupić myśliwce, wówczas rząd dokona wyboru modelu myśliwca: w grę wchodzi Eurofighter, F/A-18 Super Hornet lub F-35.

Nowe myśliwce miałyby zastąpić starzejącą się flotę 30 myśliwców F/A-18 Hornets, które wyjdą ze służby w 2030 roku.

Seiler Graf uważa, że zamiast drogich myśliwców kraj mógłby zakupić bojową wersję samolotu szkolnego M346.

Sześć lat temu obywatele Szwajcarii odrzucili w referendum propozycję zakupu myśliwców Gripen od Szwecji. W 1989 roku propozycję likwidacji armii Szwajcarii poparło w referendum 35 proc. głosujących - przypomina Reuters.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA