fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Na kłopoty kaligrafia, garncarstwo albo haftowanie

Agata, miłośniczka kaligrafii: – Zaczęło mi przeszkadzać, że nawet listę zakupów mam w aplikacji i nie do końca już pamiętam, jak trzymać pióro
Kacper Rekowski
– Odkąd mam hobby, czuję się bardziej spełniona – mówi Agata. – Daje mi swobodę życia, spełnienie, relaks – podkreśla Mariusz. – Cały stres zrzucam w tę włóczkę. Jak kończę szydełkować, to jestem już wewnętrznie spokojna – przyznaje Iwona.

Prawie połowa Polaków ma hobby. Niektórym przyjemność sprawia ogrodnictwo, innym modelarstwo. Do łask wracają też czynności niemal zapomniane. W ten sposób wiele pasji rzemieślniczych, uznawanych za minione, wręcz opakowane w celofan staroświeckości i sentymentu, przeżywa dziś drugą młodość.




Droga do hobby

Kaligrafia to moja odskocznia od codzienności, od trudnych chwil, które każdy z nas przecież prędzej czy później przechodzi. Każdy potrzebuje momentu zatrzymania i skupienia się tylko na sobie – opowiada Agata autorka bloga sierysuje.pl. – No i po prostu lubię rysować.

Dryg do malowania miała od dziecka. Swoich pasji i umiejętności nie przekuła jednak w zawód. Kilka lat temu, szperając w internecie, trafiła na historię Amerykanina Danny'ego Gregory'ego, dla którego rysowanie stało się odskocznią od rodzinnego dramatu – jego żona po wypadku wylądowała na wózku, a on musiał się zająć rocznym dzieckiem. Agata pomyślała wtedy: „Może i ja bym wróciła...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA