fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Unijne przepisy biją w PAŻP. Mogą być opóźnienia samolotów

Adobe Stock
Ustalenia unijnego Komitetu ds. Jednolitej Przestrzeni Powietrznej zagrażają rozwojowi Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Chodzi o odgórne narzucanie redukcji kosztów, podczas gdy PAŻP musi inwestować.

– Dokument przyjęty w obecnym kształcie, z obowiązkiem 4,1 proc. redukcji kosztów, oznacza dla PAŻP znacznie wolniejszy, a w skrajnym przypadku nawet wstrzymany wzrost przychodów przy nieustannie rosnącym ruchu lotniczym – nie ukrywa obaw p.o. prezesa PAŻP Janusz Janiszewski. – Będziemy musieli zrezygnować z niektórych kluczowych inwestycji planowanych w najbliższych latach, zmienić skuteczny i sprawdzony model funkcjonowania, wprowadzenie kolejnych oszczędności oraz szukanie działań zapewniających nam płynność finansową – dodaje.

Czym to grozi? Marginalizacją polskiej agencji na rynku europejskim, a w skrajnej perspektywie nawet przejęciem części obowiązków i zadań PAŻP przez agencje zagraniczne. W konsekwencji zwiększeniem opóźnień w ruchu lotniczym.

Czytaj także:  CPK i PAŻP mają pomóc Europie. Ale lato 2019 znów będzie pełne opóźnień 

– Nie jest tak, że wszystko jest stracone. Tyle że w tej chwili stroną w tych negocjacjach musi być już nie sam PAŻP, ale i polski rząd. Jeśli agencja twierdzi, że jej interesy są zagrożone, to rząd zdecydowanie musi interweniować w Brukseli – mówi Jacek Krawczyk, unijny ekspert lotniczy, wiceprzewodniczący Polskiej Konfederacji Lewiatan.

– Z naszej strony robiliśmy wszystko, co możliwe, aby nie doszło do wprowadzenia w życie regulacji uniemożliwiających szybki rozwój PAŻP – zapewnia Janusz Janiszewski. – Uczestniczyliśmy w pracach nad projektem i zgłaszaliśmy uwagi do kolejnych wersji, mieliśmy przy tym wsparcie Ministerstwa Infrastruktury, braliśmy także udział w spotkaniach roboczych z przedstawicielami innych państw. Współpracujemy ze wszystkimi zainteresowanymi organizacjami, żeby móc wypracować wspólne stanowisko – wylicza szef PAŻP. – W samej agencji też dużo się zmienia. Unowocześniamy jej funkcjonowanie, zmieniamy ją też od wewnątrz – dodaje.

– PAŻP jest dzisiaj w Brukseli rzeczywiście jedyną polską organizacją lotniczą, która jest bardzo aktywna – mówi Jacek Krawczyk. – Jej siła negocjacyjna będzie jednak większa, jeśli zostanie skoordynowana z działaniami rządu. Takie wsparcie jest konieczne. Tak robią inne agencje i rządy innych krajów europejskich. Nie tylko tych największych. Projekt wspólnego europejskiego nieba realizujemy od dawna i pewne decyzje zatwierdzane dzisiaj są konsekwencjami tych podjętych nawet siedem–osiem lat temu. Moim zdaniem w tej dyskusji PAŻP powinien pozycjonować się jako jedna z głównych europejskich agencji kontroli przestrzeni powietrznej, na razie tak nie jest. Może rzeczywiście nie jest dzisiaj ważny i wielki, ale potencjał rozwoju polskiego ruchu lotniczego, dynamika wzrostu, jak również wielkość kraju i rynku, który obsługuje, jest olbrzymia. Zdecydowanie więc w Brukseli musimy zmienić narrację, bo Polska jest dzisiaj jednym z kluczowych graczy na rynku lotniczym w Europie – dodaje Jacek Krawczyk.

– PAŻP nie został zostawiony sam z własnymi problemami – zapewnia „Rzeczpospolitą" Mikołaj Wild, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za polski transport lotniczy. Zgadza się, że PAŻP jest jedną z najbardziej efektywnych służb w Europie. – Udało nam się już połączyć niskie opłaty z jednymi z najmniejszych opóźnień. Ale zwiększenie efektywności nie wystarczy. Aby rozładować tłok na europejskim niebie, musimy inwestować, inwestować i jeszcze raz inwestować. Rynki Europy Środkowej znajdują się w dość szczególnym momencie. Na razie obsługują niewielką część europejskiego ruchu, ale notują największy wzrost liczby pasażerów. Nie możemy więc dopuścić, aby ten dynamiczny rozwój został zduszony przez regulacje unijne szyte na miarę dojrzałych rynków europejskich. Dla Polski jest to szczególnie ważne. Rozporządzenie będzie miało bezpośredni wpływ na politykę inwestycyjną PAŻP w latach 2020–2024, a więc w okresie kluczowym z punktu widzenia przygotowania naszej przestrzeni powietrznej do otwarcia Centralnego Portu Komunikacyjnego – dodaje.

Co więc może zrobić rząd, aby pomóc agencji? Zdaniem unijnych ekspertów jak najszybciej trzeba przeprowadzić zmiany w polskim prawie lotniczym, a w szczególności w ustawie o PAŻP – zmiana modelu funkcjonowania agencji, w tym możliwość zarabiania i prowadzenia działalności komercyjnej. Właśnie w ten sposób działają inne europejskie agencje żeglugi powietrznej. – Nasza skuteczność i generalnie przyszłość uzależniona jest w dużej mierze właśnie od krajowych ram prawnych. Po prostu mniej instytucji, więcej biznesu – podsumowuje Janusz Janiszewski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA