fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Meteoryt, który zgładził dinozaury, miał siłę 10 mld bomb atomowych

stock.adobe.com
Naukowcy znaleźli twarde dowody, że meteoryt, który uderzył w Ziemię i doprowadził do zagłady dinozaurów wywołał takie same efekty, jakie wywołałaby detonacja 10 mld bomb atomowych podobnych do tych, które spadły na Hiroszimę i Nagasaki - informuje ABC News.

Uderzenie meteorytu doprowadziło prawdopodobnie do ogromnych pożarów lasów, uderzenia tsunami w lądy, a w momencie jego uderzenia w Ziemię pył, który się podniósł, przesłonił Słońce - twierdzą naukowcy.

Według Seana Gulicka z University of Texas Institute for Geophysics (UTIG) dinozaury "najpierw się smażyły, a potem zamarzały".

- Nie wszystkie dinozaury zginęły tego dnia, ale wiele z nich tak - dodał Gulick.

Ponad 20 naukowców z całego świata brało udział w badaniach, których wyniki opublikowano w poniedziałek na łamach "Proceedings of the National Academy of Sciences". W ramach badań przeanalizowano skład skał znajdujących się w kraterze w Zatoce Meksykańskiej, który powstał w momencie uderzenia potężnej asteroidy w Ziemię.

Jak mówi Gulick badania pozwoliły ustalić jakie skutki miało uderzenie meteorytu, który doprowadził do wyginięcia 75 proc. żywych organizmów zamieszkujących planetę.

Jedno z najważniejszych odkryć to brak siarki w miejscu, w które uderzyła asteroida - z kolei wokół krateru skały zawierają dużą ilość siarki. Naukowcy wyjaśniają, że oznacza to, iż w wyniku uderzenia meteorytu siarka natychmiast wyparowała z miejsca, w które uderzył i przedostała się do atmosfery. To z kolei doprowadziło do przesłonięcia Słońca i globalnego ochłodzenia.

Chociaż skutki samego uderzenia były potężne, to jednak "prawdziwy zabójca znajdował się w atmosferze" - twierdzi Gulick.

Naukowiec dodaje, że tylko "efekt atmosferyczny" pozwala na wyjaśnienie globalnego wymierania organizmów żywych.

Źródło: ABC News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA