Co najmniej 20 osób, u których wykryto zakażenie, nie było objętych izolacją w czasie, gdy mogły one zakażać koronawirusem - to liczba zbliżona do tej raportowanej w ciągu ostatnich kilku dni.
Szefowa rządu Nowej Południowej Walii Gladys Berejiklian podkreśliła, że im bardziej ta ostatnia liczba zbliży się do zera, tym szybciej będzie można zakończyć lockdown.
Lockdown w Sydney był już dwukrotnie przedłużany - wprowadzony 26 czerwca ma - na chwilę obecną - potrwać do 30 lipca.
Berejiklian nie spodziewa się, by efekty lockdownu były widoczne wcześniej niż za "cztery czy pięć dni".
W weekend w Sydney zaostrzono lockdown - ok. 600 tysięcy mieszkańców miasta nie może opuszczać swoich dzielnic nawet po to, by udać się do pracy.
Z kolei w stanie Wiktoria, w którym znajduje się Melbourne - również objęte lockdownem - w ciągu doby wykryto 13 lokalnych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Dzień wcześniej było ich 16. Źródła wszystkich lokalnych zakażeń są znane.
W Australii wykryto jak dotąd nieco ponad 31,9 tys. zakażeń koronawirusem. Zmarło 914 chorych na COVID-19.