fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Grexit

Fidel Castro w liście do Aleksisa Ciprasa chwali rosyjską armię

Aleksis Cipras
AFP
To błyskotliwe polityczne zwycięstwo - napisał sędziwy przywódca rewolucji i były przywódca Kuby w liście do premiera Grecji, którego określa mianem "szanownego towarzysza".

List, którego treść przytaczają niektóre media latynoskie, zawiera też intrygujące odniesienia historyczne i wychwala - co zaskakuje w kontekście referendum o długach i propozycjach wierzycieli - "wartości i zdolności bojowe armii rosyjskiej".

88-letni Castro sugeruje, że Grecja jest bardzo bliska Kubańczykom, którzy uczą się jej filozofii i sztuki w szkołach. Zaimponowała też Latynosom swoją odwagą i umiejętnością oparcia się "agresji zewnętrznej" i zachowania, mimo tej agresji, własnej tożsamości i kultury.

Narody półkuli zachodniej - pisze Fidel Castro - nie zapomniały, że rok po ataku Hitlera na Polskę, Mussolini rozkazał swoim wojskom inwazję na Grecję, w którą się potem zaangażowali Niemcy.

Od inwazji niemieckiej bohater światowej skrajnej lewicy gładko przechodzi do chwalenia armii rosyjskiej, która ze wsparciem Chińczyków, narodów Bliskiego Wschodu i Azji, zawsze próbuje uniknąć wojny, "ale nigdy nie pozostawia agresji bez odpowiedzi".

Fidel Castro napisał też, że wydarzenia w Grecji śledził pilnie w Telesur, informacyjnej stacji telewizyjnej z zaprzyjaźnionej z Kubą Wenezueli.

Gratulacje Aleksisowi Ciprasowi przesłali także inni lewicujący przywódcy państw latynoskich - prezydent Argentyny Cristina Kirchner (wynik referendum nazwała "zwycięstwem demokracji i godności"), prezydent Boliwii Evo Morales (to "porażka europejskiego imperializmu") i Wenezueli Nicolas Maduro ("tryumf w walce z terroryzmem finansowym Międzynarodowego Funduszu Walutowego").

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA