fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

E-funt odpowiedzią na brexit. Nadchodzi Britcoin

Londyn
AdobeStock
Bank Anglii i Skarb Państwa Jej Królewskiej Mości rozpoczynają pracę, która ma zaowocować powstaniem Britcoina.

W założeniach cyfrowa waluta nie zastąpiłaby gotówki, ale byłaby dodatkowym środkiem płatniczym udostępnionym nie tylko przedsiębiorcom, ale też gospodarstwom domowym. E-funt ma pokazać między innymi to, że gospodarka brytyjska jest innowacyjna i mimo brexitu i kryzysu związanego z pandemią nadal konkurencyjna. Uruchomiona grupa zadaniowa ma sprawdzić, jak wprowadzenie wirtualnej waluty może wpłynąć na wzmocnienie kraju po brexicie. Jednym z podstawowych założeń wstępnych jest to, że brytyjski cyfrowy pieniądz byłby powiązany z funtem, aby uniknąć radykalnych zmian kursowych, częstych na rynku kryptowalut.

Brytyjska grupa zadaniowa w najbliższym czasie skonsultuje projekt z instytucjami finansowymi, sprzedawcami detalicznymi, przedsiębiorstwami czy konsumentami. Jak podkreśla Bank Anglii, cyfrowa waluta nie zastąpiłaby gotówki, ale byłaby dodatkowym środkiem płatniczym udostępnionym nie tylko przedsiębiorcom, ale też gospodarstwom domowym.

Dzięki wykorzystaniu technologii blockchain cyfrowe waluty umożliwiają osobom i firmom dokonywanie transakcji bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony „pośredników”, takich jak banki czy rządy.

– Kryptowaluta wprowadzana przez bank centralny to po pierwsze odpowiedź na realne zapotrzebowanie rynku finansowego na nową formę pieniądza, ale też szansa dla publicznych instytucji na zmniejszenie ryzyka uzależnienia ludzi od dokonywania płatności poprzez pośrednictwo światowych gigantów technologicznych i firmy obsługujące karty. Wprowadzenie do obiegu państwowych walut cyfrowych będzie oznaczało ich centralizację, tzn. główne aktywa będą chronione przez państwo i instytucje finansowe – komentuje Marcin Wituś, CEO platformy do handlu aktywami cyfrowymi Geco.one.

Jak zaznaczają pomysłodawcy grupy zadaniowej, krok ku narodowej kryptowalucie ma pobudzić rozwijające się fintechy, przesunąć granice finansów cyfrowych i zwiększyć ich wydajność. Przytaczają też raport na temat walut cyfrowych z 2016 roku. Wtedy to Positive Money – organizacja na rzecz reformy banków centralnych i wprowadzenia alternatywnych narzędzi polityki pieniężnej – stwierdziło, że przyjęcie waluty cyfrowej zwiększy liczbę narzędzi monetarnych, których banki lub politycy mogą użyć do stymulowania wzrostu gospodarczego. Zaznaczono też, że zastąpienie tradycyjnej waluty cyfrową może pozwolić na znaczne obniżanie stóp procentowych, a także może być wykorzystywana jako sposób do zwiększania zagregowanego popytu, a to może pozwolić na osiągnięcie stabilizacji cen.

Tymczasem za oceanem jeszcze w marcu Jane Yellen, sekretarz skarbu USA, podkreślała, że Stany Zjednoczone powinny zastanowić się nad sensem wprowadzenia e-dolara. Przyznała też, że cyfrowy dolar może umożliwić bezpieczniejsze, tańsze oraz szybsze dokonywanie płatności. Natomiast w kwietniu przewodniczący Fed Jerome Powell w wywiadzie dla stacji CBS dodawał, że Fed uważnie bada rozwój cyfrowego pieniądza, ale nie podjął jeszcze decyzji, czy kontynuować pracę nad wprowadzeniem e-dolara. Powell zaznaczył też, że Rezerwa nie wyemituje wirtualnego dolara bez zgody Kongresu, a to może znacznie wydłużyć cały proces.

Natomiast trwają prace w poszczególnych stanach, żeby szerzej dopuścić kryptowaluty na tradycyjny rynek finansowy. Jednym z nich jest Teksas, który chce dołączyć do stanu Wyoming i uznać Bitcoina oraz inne kryptowaluty za pełnoprawny środek płatniczy.

Najbardziej zaawansowane prace nad wprowadzeniem narodowej cyfrowej waluty trwają jednak w Chinach. E-juan nie jest już tylko rozwiązaniem na papierze, ale już można nim płacić. W styczniu 100 000 mieszkańców regionu Shenzen otrzymało w ramach loterii łącznie 31 mln cyfrowych juanów. W prowincji utworzono także bankomaty, które pozwalają na zamianę cyfrowej waluty na gotówkę. Również Rosja, Japonia, Izrael czy Szwecja aktywnie pracują nad ewentualnym wprowadzeniem narodowych walut. Natomiast w Estonii zawieszono projekt „Estcoin”, ale dotychczasową pracę nad wykorzystaniem technologii blockchain maja pozwolić na stworzenie e-podpisu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA