fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Mieszany październik pod względem kredytów

Bloomberg
Słabo wypadły kredyty gotówkowe i karty kredytowe, lepiej mieszkaniowe i ratalne.

W październiku udzielono 335,4 tys. kredytów ratalnych o wartości 1,53 mld zł, co oznacza wzrost rok do roku odpowiednio o 14 proc. i 17 proc. (podobne wzrosty są w porównaniu z wrześniem). Od początku roku udzielono 2,83 mln kredytów ratalnych o wartości 12,3 mld zł, co oznacza wzrosty po około 2,8 proc. – wynika z informacji Biura Informacji Kredytowej. Sprzedaż kredytów gotówkowych wyniosła w październiku 226,2 tys. o wartości 4,37 mld zł, co oznacza spadek rok do roku odpowiednio o 32 proc. i 29 proc. (w porównaniu wrześniem liczba spadła o 10 proc. a wartość o 7 proc.). Po dziesięciu miesiącach sprzedano 2,29 mln kredytów gotówkowych o wartości 42,95 mld zł, co oznacza spadek po około 31 proc.

Dla kredytów gotówkowych średnia wartość udzielonego kredytu to 19 329 zł – wzrost o 5,3 proc. w stosunku do października 2019 r. Średnia wartość kredytu ratalnego to 4 551 zł i jest ona wyższa niż w październiku rok temu o 2,5 proc.

Spada szczególnie sprzedaż wysokokwotowych kredytów gotówkowych. Mają one wyższą szkodowość, więc prawdopodobnie banki bardziej ostrożnie podchodzą do ich udzielania, poza tym ograniczenie konsumpcji prywatnej zmniejsza popyt na finansowanie wysokokwotowe (wpływ na ich sprzedaż mogły mieć zmiany w zakresie konsolidacji kredytów spowodowane wyrokiem TSUE sprzed roku). W porównaniu do kredytów gotówkowych o wiele lepiej wygląda sytuacja kredytów ratalnych, to jedyna grupa produktowa, w przypadku której wystąpiły dodatnie dynamiki w okresie pierwszych dziesięciu miesięcy 2020 r. Wynika to z faktu, że ten rodzaj kredytów dla udzielającego banku jest dużo bezpieczniejszy od kredytów gotówkowych, co ma swoje odzwierciedlenie w poziomie szkodowości. Inne jest również ich przeznaczenie, kredyty gotówkowe służą bardziej uzupełnieniu bieżącego budżetu domowego, zaś ratalne wiążą się z nabywaniem na raty dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku, sprzętu RTV/AGD, innej elektroniki czy mebli, a także samochodów. Wzrost liczby udzielonych kredytów ratalnych należy wiązać z m.in. dużymi akcjami promocyjnymi proponowanymi przez firmy zajmujące się handlem elektroniką, sprzętem RTV/AGD czy meblami. Najwyższy wzrost sprzedaży odnotowano w przypadku kredytów ratalnych powyżej 5 tys. zł, które zwykle finansują różnego rodzaju sprzęt elektroniczny oraz gospodarstwa domowego czy meble, które są nabywane zarówno w sklepach stacjonarnych jak i w e-commerce, często po atrakcyjnych cenach wynikających z promocji. - Wyższe kredyty ratalne zazwyczaj biorą bogatsi kredytobiorcy, chcący skorzystać z promocji również w zakresie finasowania (zerowe oprocentowanie kredytów oferowanych w sklepach), którzy posiadają bezpieczeństwo ekonomiczne. Trzeba pamiętać, że kredyty ratalne obejmują również kredyty samochodowe, których średnia kwota udzielonego finansowania jest wyższa – mówi prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.

Pomimo wcześniejszych obaw dotyczących wzrostu szkodowości kredytów gotówkowych i ratalnych, październik potwierdza pozytywne zaskoczenie związane z poprawą jakości wyrażoną spadkami odczytów Indeksu Jakości, obserwowaną już we wrześniu. Tak wyraźna poprawa indeksu jest najprawdopodobniej efektem odroczeń spłat rat kredytowych w ramach wakacji kredytowych udzielanych klientom przez banki.

- Należy przy tym pamiętać, że jest to obserwacja z jeszcze krótkiego okresu. Trzeba więc ze szczególną uwagą śledzić terminowość spłat w kolejnych miesiącach (szczególnie w grudniu 2020 i styczniu 2021), tym bardziej, że kończą się wakacje kredytowe kredytobiorcom o gorszym profilu ryzyka – mówi Rogowski.

Sprzedaż kredytów mieszkaniowych w październiku wyniosła 21,1 tys. sztuk o wartości 6,26 mld zł. To oznacza spadek rok do roku odpowiednio 3,2 proc. i wzrost o 3,4 proc. (względem września liczba urosła o 9 proc. a wartość o blisko 13 proc.). Po dziesięciu miesiącach udzielono 181,1 tys. hipotek wartych 52,42 mld zł. W tym roku już 48 proc. wartości udzielonych kredytów dotyczyło przedziału kwotowego powyżej 350 tys. zł. Nadal dodatnie dynamiki sprzedaży kredytów mieszkaniowych zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym dotyczą tylko kredytów powyżej 350 tys. zł.

- Wyniki październikowej sprzedaży kredytów mieszkaniowych są odzwierciedleniem popytu z sierpnia i września. Odbudowę popytu na kredyt mieszkaniowy sygnalizowały już sierpniowy i wrześniowy odczyt Indeksu Popytu na kredyty mieszkaniowe odpowiednio (-3,1 proc.) oraz (+5,4 proc.). W październiku wartość indeksu to już +8,1 proc. To już drugi dodatni odczyt od lutego, czyli w całym dotychczasowym okresie pandemicznym. Popyt więc już się odbudował. Trzeba jednak pamiętać, że sytuacja na rynku kredytów mieszkaniowych jest determinowana nie tylko zachowaniem potencjalnych kredytobiorców (popytem), chcących nabyć nieruchomość za kredyt, lecz i banków udzielających kredyt (podaż). Banki po wakacjach poluzowały wymagania m.in. w zakresie wkładu własnego. Jednak w październiku mieliśmy nawrót pandemii w postaci tzw. drugiej fali. Ważna będzie więc reakcja banków, które w warunkach rosnącej niepewności mogą zdecydować się na ponowne zaostrzenie polityki kredytowej, co będzie skutkować kolejną ograniczoną dostępnością kredytu, należy to obserwować – prognozuje prof. Rogowski.

Przez ostatni rok jakość portfela mieszkaniowego polepszyła się, w dużej mierze jest to efekt „wakacji kredytowych”. - Pomimo dużych wcześniejszych obaw – szczególnie w początkach pandemii, obecnie nie odnotowujemy spadku jakości portfela kredytów mieszkaniowych. A wręcz przeciwnie, jakość w październiku nadal się polepsza od września – polepszenie (spadek) Indeksu o 0,10. Przy czym należy pamiętać, że mówimy o opóźnieniach 90-dniowych, czyli możliwych do wystąpienia dopiero po 3-miesięcznym opóźnieniu w spłacie raty kredytu. Podobnie jak w przypadku pozostałych rodzajów kredytów musimy szczególnie obserwować „powakacyjne” zachowania kredytobiorców mieszkaniowych. Ważne będą więc odczyty z grudnia i początkowych miesięcy 2021 roku - zaznacza główny analityk BIK.

W październiku 2020 r. banki wydały 62,8 tys. kart kredytowych na łączną kwotę przyznanych limitów 381 mln zł. To kontynuacja negatywnego trendu od początku roku (spadki odpowiednio o 36 proc. i ponad 34 proc.). - Należy pamiętać, że limity kartowe są jednym z najbardziej ryzykownych produktów kredytowych, stąd naturalna ostrożność do ich przyznawania przez banki w okresie niepewności. Ostrożność banków wpływa bezpośrednio na dostępność tego produktu kredytowego. Ponadto coraz popularniejsze stają się mobilne formy płatności - mówi prof. Rogowski z BIK.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA