fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Globalne hedgingowe giganty w Chinach mają mocno pod górkę

Bloomberg
Rynek ten w Państwie Środka szacowany jest na 2,5 biliona juanów (355 miliardów dolarów). Trzy lata temu został otwarty dla globalnych firm zarządzających aktywami.

Jaki jest bilans? BlackRock Inc., Man Group i 20 innych firm, które uzyskały licencje na zarządzanie chińskimi funduszami hedgingowymi do sierpnia obecnego roku łącznie pozyskały 5,8 miliarda juanów aktywów, wynika z danych Shenzhen PaiPaiWang Investment & Management Co. Ich udział w tym torcie wynosi więc zaledwie 0,2 proc.

Na tym rynku w Chinach działa około 9 tys. firm, a międzynarodowi giganci są tam mało rozpoznawalni.

- Zbudowanie marki dla niektórych zagranicznych graczy jest dużym wyzwaniem- twierdzi Hersh Gandhi z Man Group, dyrektor zarządzający odpowiedzialny za region Azja-Pacyfik (bez Japonii).

Dodatkowo, jak przypomina Bloomberg, życie skomplikowała im ubiegłoroczna zmiana reguł gry. Zablokowany został stosunkowo łatwy dostęp do inwestorów indywidualnych za pośrednictwem firm inwestycyjnych i banków, co BlackRock i spółkę zmusiło do podjęcia bardziej kosztownych działań.

Niesamowite trudności sprawiają im też lokalni konkurenci, którzy nie stronią od ekstremalnych inwestycji i osiągają zadziwiające stopy zwrotu przyciągające uwagę inwestorów.

W ciągu pięciu lat chiński czempion Shanghai Panyao Asset Management Ltd. zarobił 515 proc., a drugi gracz w tym rankingu ma na plusie 494 proc. Od stycznia do października 2019 r. dziesięciu najlepszych spośród największych lokalnych graczy średnio zarobiło 37 proc.

Źródło: rp.pl na podst. Bloomberga
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA