fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Wenezuela pogrąża brytyjską mennicę

Bloomberg
Jedna z największych mennic, drukująca około jednej trzeciej banknotów świata dla 40 krajów, nie może doczekać się kilkudziesięciu milionów funtów, które winien jej jest bank centralny Wenezueli. Prezes firmy podał się do dymisji, a akcje mennicy straciły na wartości 29 proc.

Brytyjska firma De La Rue - producent walut, papierów wartościowych i urządzeń bankowych, czeka na zapłatę 18 mln funtów (plus odsetki) za drukowanie pieniędzy pogrążonej w totalnym chaosie i objętej sankcjami Wenezueli.

„Jesteśmy w stałym kontakcie z klientami; oni rzeczywiście chcą spłacić dług” - zapewniła Helen Willis dyrektor finansowa brytyjskiej mennicy, cytowana przez Financial Times.

Reuters przypomina, że Wenezuela długu nie może Brytyjczykom zwrócić m.in. z powodu międzynarodowych sankcji, które zamroziły jej aktywa w wielu zagranicznych bankach. Od 2013 r., czyli od objęcia władzy prezydenckiej przez Nicolasa Maduro dziś nieuznawanego przez większość świata, PKB Wenezueli zmniejszył się o 52,3 proc., a inflacja pobiła wszelkie rekordy rosnąc z 180 proc. do 130 tysięcy procent rocznie. Wiązał się z tym ciągły dodruk banknotów.

Do tego wpływy z eksportu ropy, której Wenezuela ma najwięcej na świecie i którymi wypełnia budżet, zmniejszyły się trzykrotnie, a wydobycie sięgnęło historycznego dna - 740 tys. baryłek na dobę. Wszystko to spowodowało niewypłacalność kraju fatalnie zarządzanego przez nieudolną i skorumpowaną ekipę Maduro.

Sytuacja Wenezueli uderza dziś rykoszetem w wiele firm na świecie. Tak jest w wypadku De La Rue. Opublikowane 30 maja sprawozdanie finansowe firmy za rok 2018/2019 (zakończy się w marcu tego roku) zawiera ostrzeżenie, że zysk za 2020 r. będzie „kilka razy niższa” od planowanej.

Dług netto wyniósł 107,5 mln funtów z czego 40 mln funtów to zasługa zobowiązań Wenezueli. W wyniku tego zysk operacyjny zmniejszył się o 74 proc. do 31,5 mln funtów. Pomimo to firma zdołała zwiększyć przychody o 14 proc. do 564,8 mln funtów.

Po publikacji sprawozdania dyrektor generalny Michael Sutherland podał się do dymisji. Wcześniej skomentował, że problemy firmy to pochodna rosnącej konkurencji na rynku druku papierów wartościowych oraz utrata kontraktu na druk brytyjskich paszportów. Wymusiło to na firmie przyjęcie programu redukcji kosztów o co najmniej 20 mln funtów rocznie do 2022 r.

Po publikacji sprawozdania i dymisji szefa akcje mennicy na giełdzie londyńskiej straciły na wartości 29 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA