fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Prace nad frankowym projektem jeszcze w tym miesiącu

Bloomberg
Tadeusz Cymański, przewodniczący sejmowej podkomisji ds. kredytów frankowych, zapowiada przyśpieszenie prac.

- Prace nad ustawą prezydencką ws. kredytów frankowych uzyskały pozytywną opinię rządu. To sygnał, że istnieje poparcie, aby ustawę wdrożyć - mówił dzisiaj rano w Polskim Radiu 24 Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski. 

Sejmowa podkomisja ds. ustaw frankowych wprawdzie zajmuje się czterema projektami, ale najważniejszym jest ten zaproponowany w sierpniu 2017 r. przez prezydenta. Przez trzy lata swoich rządów PiS do tej pory nie wprowadził żadnego rozwiązania dla frankowiczów. Andrzej Duda jako kandydat na prezydenta obiecywał wiosną 2015 r., że w ciągu roku wprowadzi odpowiednie regulacje.

Dziś o godz. 17.00 prezydencki minister Paweł Mucha spotka się z szefem sejmowej komisji finansów publicznych Tadeuszem Cymańskim i Jackiem Sasinem, szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów. Mucha zapowiedział, że liczy na zdynamizowanie prac parlamentu nad prezydenckimi rozwiązaniami dla frankowiczów.

Cymański w radiu przyznał, że ustawa "nie jest rewelacyjna". - Nasze obietnice z kampanii wyborczej zostały zrealizowane w ogromnym stopniu. Życzyłbym tego każdej ekipie. W sprawie frankowiczów odczuwam niedosyt, ale jeszcze w tym miesiącu sejmowa podkomisja będzie procedować ustawę – zapowiedział.

W połowie roku było 482 tys. umów frankowych (spłacało je 838,2 tys. osób, głównie to małżeństwa), czyli o 27 tys. mniej niż rok wcześniej

Zaproponowany przez prezydenta projekt ma rozbudować istniejący już Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Zakłada utworzenie w FWK specjalnej składki płaconej przez banki, z których miałyby być finansowane przewalutowania. Pierwotnie szacowano koszt tego mechanizmu dla całego sektora bankowego nawet na 3,2 mld zł w pierwszym roku obowiązywania (przy założeniu zastosowania maksymalnej stawki przewidzianej w ustawie, czyli 0,5 proc. kwartalnie od wartości portfela danego banku). Jednak teraz ten koszt byłby mniejszy, nawet w razie zastosowania maksymalnej stawki, i można go szacować na ok. 2,5 mld zł (dla porównania zysk netto sektora w tym roku sięgnie 15 mld zł). W kolejnych latach, w miarę przewalutowań i naturalnych spłat tych kredytów, koszt składek malałby. Powodem niższych wydatków niż pierwotnie szacowano jest systematycznie malejąca wartość hipotek walutowych. Obecnie te frankowe są warte 106 mld zł, a w euro – 23 mld zł (czyli przez rok ich wartość zmalała odpowiednio o około 13 mld i 1,2 mld zł). Pomogły w tym spłaty i umocnienie złotego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA