fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Ranking szpitali publicznych: Efektywność i dobro pacjenta

Fotorzepa/Bartłomiej
Kontrakty z NFZ od 30 do 69 mln zł: Przyglądamy się każdej złotówce i zastanawiamy się, czy można ją wydać lepiej – zapewniają laureaci rankingu.

Ranking Szpitale Publiczne 2017

Zespół Opieki Zdrowotnej w Łęczycy, który w tej kategorii zajął pierwsze miejsce, przeprowadził w 2012 r. restrukturyzację zatrudnienia oraz restrukturyzację finansową. – Postanowiliśmy zwiększyć przychody, jednocześnie rezygnując z niepotrzebnych kosztów – mówi dyrektor szpitala Andrzej Pietruszka. – Naszym głównym mottem stało się hasło „Pacjent naszym pracodawcą" i wszystko, co robiliśmy, miało na celu to, aby pacjent był traktowany z jak największym szacunkiem i godnością.

Jak tłumaczy dyrektor, wyjście z kryzysu finansowego pozwoliło poprawić warunki obsługi pacjenta. Szpital zainwestował w szkolenia, zarówno dla lekarzy, jak i pielęgniarek, cała kadra przeszła np. kurs w zakresie komunikacji interpersonalnej.

W najbliższym czasie ZOZ ma ambitny plan dostosowania się do warunków rozporządzenia ministra zdrowia w zakresie epidemiologicznym, sanitarnym i budowlanym, które pozwoli na budowę sali operacyjnej, sterylizatorni i ogólnej izby przyjęć. – To są duże nakłady finansowe – nie kryje dyrektor Pietruszka. – Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie tego przedsięwzięcia przez Unię Europejską. Niezależnie od tych planów modernizujemy wyposażenie sali noworodków, pracowni RTG czy USG.

W szpitalu zmodernizowane zostały sale nadzoru medycznego, pediatrii itp. Są one w pełni wyposażone w nowoczesny i dobry sprzęt. – Zdajemy sobie sprawę, że nic nie dzieje się samo – mówi dyrektor Pietruszka. – To wszystko efekt ciężkiej pracy całego personelu szpitala. Wiemy, że wiele takiej pracy jeszcze przed nami.

Podobnie uważają szefowie innych placówek z czołówki rankingu.

– Nie spoczywamy na laurach, w dziedzinie efektywności mamy jeszcze wiele do zrobienia – mówi Marek Lewandowski, dyrektor Samodzielnego Publicznego Wielospecjalistycznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Bydgoszczy, który w zeszłym roku był zwycięzcą w kategorii szpitali z kontraktami NFZ opiewającymi na kwotę do 30 mln zł, a w tym roku zajął drugie miejsce już w „wyższej kategorii". Jak tłumaczy, nie wszystkie działania mogą być efektywne. – Mamy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, który przynosi straty – wyjaśnia. – Jednak wynika to z systemu finansowania, który skonstruowany jest tak, że wszystkie tego typu zakłady są deficytowe.

Na czym polega sekret dobrego zarządzania szpitalem? – Przede wszystkim to pilnowanie kosztów – mówi dyrektor Marek Lewandowski z Bydgoszczy. – Tam, gdzie się da, szukamy również dodatkowych przychodów, np. w wynajmie powierzchni.

Bydgoski szpital przeszedł kilka lat temu gruntowną restrukturyzację. Na niektórych oddziałach zmniejszono m.in. liczbę łóżek, dostosowując ją do wielkości kontraktów zawartych z NFZ. Przykładowo z oddziału, na którym znajdowało się 40 łóżek, zabrano połowę z nich, gdyż stały puste. – Dzięki temu udało się nam otworzyć nową działalność, co z kolei znaczenie zwiększyło wydajność całego budynku – tłumaczy dyrektor Lewandowski.

W ten sposób pod nowe oddziały udało się przeznaczyć dwa piętra w pięciokondygnacyjnym budynku, co znacznie zmniejszyło koszty stałe, czyli np. ogrzewanie i sprzątanie pustych sal. W odzyskanych przestrzeniach pojawiło się m.in. położnictwo z neonatologią, zakład opiekuńczo-leczniczy dla seniorów, oddział geriatrii oraz Dzienny Dom Opieki Medycznej.

Spore oszczędności dały też zmiany kadrowe. Początkowo liczba etatów się zmniejszyła, jednak otwarcie nowych kierunków spowodowało, że konieczne było zatrudnienie nowych specjalistów. Część personelu przeniosła się do firm zewnętrznych, które wykonywały prace zlecone przez szpital.

Szpital oszczędza także na codziennych kosztach związanych z zakupem ogrzewania czy energii elektrycznej, stara się kupować wszystko jak najtaniej.

Jakie będą dalsze działania? – Nie da się już znacząco zwiększyć wpływów, bo budynek nam się „kończy" – tłumaczy dyrektor Lewandowski. – Myślimy o jego powiększeniu.

Przygotowane jest już opracowanie funkcjonalno-użytkowe nowego przedsięwzięcia, teraz trzeba będzie przygotować projekt. – Tu wszystko zależy od naszego podmiotu tworzącego, czyli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – mówi dyrektor. – Jesteśmy dobrej myśli, wiemy, że resort popiera nasz pomysł.

Po rozbudowie w szpitalu zmieści się kolejnych 50 łóżek. Dyrekcja szpitala planuje rozszerzyć położnictwo i neonatologię – po 15 łóżek oraz ofertę dla seniorów. 25 łóżek ma znaleźć się w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym, a dziesięć – na oddziale rehabilitacji i neurologii.

– Nasze dwa najważniejsze wyzwania to poszerzenie oferty dla najmłodszych – liczba urodzeń się widocznie zwiększa, co może być efektem programu 500+ oraz dla najstarszych – mówi dyrektor Lewandowski. – Warto pamiętać, że w naszych czasach ludzie żyją coraz dłużej, musimy więc zapewnić im godną i odpowiednią opiekę zdrowotną.

Duże zmiany przeszedł także Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Kraśniku, który znalazł się w rankingu na trzecim miejscu. – Jeszcze kilka lat temu każdy rok zamykaliśmy z kilkoma milionami na minusie, teraz za każdym razem mamy kilka milionów na plusie – mówi dyrektor szpitala Marek Kos. Również tutaj nie obyło się bez gruntownej restrukturyzacji.

Jak tłumaczy dyrektor, najważniejsze stało się zwiększenie przychodów szpitala. Dlatego też personelowi szpitala zależało na tym, żeby wykonać jak najwięcej zabiegów, czyli przyjąć jak najwięcej pacjentów. – Sama redukcja kosztów nie prowadzi do niczego dobrego – mówi w rozmowie z „Rz". – Zwolnienie personelu i oszczędzanie na pensjach prowadziłoby do tego, że obsługa pacjentów byłaby na niższym poziomie. Tymczasem pacjenci chcą się leczyć w szpitalu dobrym, a nie tanim.

Jak dodaje, najważniejsze było porozumienie z ludźmi pracującymi w szpitalu. – Dyrekcja musi pamiętać, że ci ludzie też mają swoje potrzeby, w szczególności finansowe – tłumaczy dyrektor. – Nie można o nich zapomnieć w procesie restrukturyzacji.

Inwestycje i plany na przyszłość są na razie ostrożne, ponieważ szpital cały czas pokrywa straty z lat ubiegłych.

– Jest jeszcze wiele niewiadomych, które są od naszego szpitala niezależne – mówi dyrektor Kos. – Ma powstać m.in. Krajowa Sieć Szpitali, zlikwidowany ma zostać NFZ. Wszędzie, gdzie jestem, staram się stawiać pytania na ten temat, ale wiele rzeczy chciałbym się jeszcze dowiedzieć.

Eksperci twierdzą, że takie przykłady to dobra prognoza na przyszłość polskiej służby zdrowia. – Rozmowa o finansach szpitala nie jest łatwą sprawą, jednak jeśli te finanse są zdrowe, łatwiej zarządzać całą resztą – mówi Krzysztof Kawalec, prezes firmy Magellan SA, która przygotowała raport. – Laureaci rankingu to jednostki dobrze prowadzone. Jeśli znajdują się w czołówce kolejny rok z rzędu, to oznacza, że ich stan jest bardzo dobry.

Ranking: SZPITALE PUBLICZNE 2017 - Pełna Wersja

Organizator: Magellan

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA