fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Znika apteka dla farmaceuty, ale nie wiadomo na jak długo

Fotorzepa, Radek Pasterski
Z nowelizacji prawa farmaceutycznego zniknął kontrowersyjny zapis, ale może szybko wrócić.

Sejm we wtorek zajmował się po raz kolejny nowelizacją ustawy – Prawo farmaceutyczne, która po raz trzeci trafiła do Komisji Deregulacyjnej. Za pierwszym razem chciała ona odrzucenia projektu w całości, w drugim podejściu usunęła z ustawy zasadę, iż każda apteka powinna należeć do osoby z wykształceniem farmaceutycznym, co oznaczałoby zatrzymanie rozwoju sieci.

Co stanie się na trzecim posiedzeniu? Komisja ma się spotkać już w czwartek rano.

Znów komisja

Podczas wtorkowej debaty zgłoszono do ustawy kilkadziesiąt poprawek. – Wzajemnie się wykluczają, słuszna była pierwsza decyzja o potrzebie przekazania projektu do Ministerstwa Zdrowia, szykującego tzw. dużą nowelizację prawa farmaceutycznego – mówi Michał Cieślak, sprawozdawca komisji.

– Nowelizacja będzie obszerna, prace zajmą kilka miesięcy. Dlatego wcześniej potrzebujemy ustawy parasolowej, która zablokuje patologiczne zjawiska na rynku – mówi Krzysztof Łanda, wiceminister zdrowia. – Apteki nie powinny zmieniać się w sklepy, są elementem systemu opieki nad pacjentem – dodaje.

Zdaniem wiceministra w systemie ze stałymi cenami leków refundowanych walka na ceny toczy się w kategorii środków bez recepty. – Apteki pojawiają się tuż obok tych działających od lat, obniżają ceny środków bez recepty, więc w efekcie także pacjenci z receptami do nich trafiają. Niezależna apteka upada, a ceny zaraz idą w górę – wyjaśniał w Sejmie. Zapowiedział również, że w nowelizacji zmienione będą zasady reklamy środków farmaceutycznych.

Dalsze prace

Nowelizacja będzie zatem prawdopodobnie przerabiana po raz trzeci i może wrócić do wersji pierwotnej, z najszerszymi ograniczeniami dla rozwoju sieci aptek. – W wielu krajach UE obowiązują ograniczenia w rozwoju rynku aptecznego – mówi Tomasz Latos, poseł PiS. – Nie jest w interesie pacjentów, aby w przyszłości rynek zdominowało kilka sieci. Obecna równowaga powinna zostać utrzymana, to zdrowa sytuacja i nie należy jej zmieniać – dodaje.

Tomasz Latos zapowiedział poprawkę przywracającą do ustawy zasadę apteka dla aptekarza, którą popierali również posłowie PSL. Pozostałe kluby opowiedziały się przeciwko projektowi i zapowiedziały głosowanie nad jego odrzuceniem.

– Mamy nadzieję, że kompromisowy wariant bez zasady apteka dla aptekarza zostanie w dalszych pracach utrzymany – mówi Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

– Bardzo byśmy chcieli przyjęcia ustawy, ale decyzja zależy od posłów. Walczymy o to od 25 lat – przekonuje Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Dalsze prace

Posłowie opozycji zwracali uwagę, że w ustawie wprowadzono dodatkowe utrudnienia dla uruchamiania nowych punktów – jeśli w gminie na jedną placówkę przypada już mniej niż 3 tys. osób, to na kolejny zgody nie będzie. Apteki nie mogłyby też być otwierane w odległości nie mniejszej niż 1 km od już działających.

– Według Forum Obywatelskiego Rozwoju ustawa uniemożliwi uruchamianie nowych aptek we wszystkich miastach wojewódzkich – mówi Joanna Schmidt, poseł Nowoczesnej.

– Projekt jest zbyt kontrowersyjny, zarówno jeśli chodzi o metody jego zgłoszenia, pracę nad samą ustawą, jak i jej zawartość. Nawet Ministerstwo Rozwoju i UOKiK kierowały wobec niego wiele krytycznych uwag – mówi Maria Małgorzata Janyska z PO.

Poseł Jakub Kulesza z Kukiz'15 z kolei mówił o doniesieniu do CBA w celu sprawdzenia okoliczności powstania ustawy. – To projekt korzystny dla firm farmaceutycznych i hurtowni, ponieważ rozbicie sieci aptek osłabi ich rywala. Małe firmy nie będą mogły negocjować obniżek cen, dlatego leki zdrożeją – mówił.

Mimo wczesnej pory debata w Sejmie była bardzo gorąca. Podobnie zapowiada się najbliższe posiedzenie komisji.

Dymisja wiceministra

Już po debacie sejmowej wiceminister Krzysztof Łanda złożył dymisję, a minister Konstanty Radziwiłł zaakceptował ją i przekazał do pani premier Beaty Szydło. Resort zdrowia wyjaśnił lakonicznie, że prośba wiceministra Łandy o dymisję motywowana jest przyczynami osobistymi. Krzysztof Łanda odpowiadał w resorcie m.in. za politykę lekową, stanowisko zajmował od listopada 2015 r. Zgodnie z informacjami resortu ma pełnić obowiązki do końca tygodnia. Według nieoficjalnych informacji nie była to tego dnia jedyna dymisja w Ministerstwie Zdrowia. Ze stanowiskami miały się pożegnać też inne osoby, związane z realizacją polityki lekowej i nadzorem nad rynkiem farmaceutycznym.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA