fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Studia doktoranckie będą lepsze

Fotolia.com
Będzie mniej doktorantów, ale częściej otrzymają stypendia. Powstaną doktoraty wdrożeniowe.

Rozpoczynający się rok akademicki przynosi przede wszystkim korzyści doktorantom. Połowę studentów studiów doktoranckich będą musieli stanowić stypendyści. Rusza też program „Doktorat wdrożeniowy".

Etat w firmie i nauka

W tym roku w programie weźmie udział 51 jednostek (wydziałów lub instytutów PAN). Studia doktoranckie będą w tym przypadku prowadzone w systemie dualnym – w jednostce naukowej oraz w przedsiębiorstwie. Doktorant będzie miał więc z jednej strony status uczestnika studiów, z drugiej zaś pracownika zatrudnionego w pełnym wymiarze. Jednostka naukowa zapewni mu kształcenie, dostęp do laboratoriów, opiekę promotora i wsparcie zespołu badawczego. Zysk również będzie podwójny: z jednej strony stypendium doktoranckie (około 2,5 tys. zł), z drugiej pensja, przynajmniej minimalna.

– Doktorat wdrożeniowy to program stypendialny, który ma rozwiązać jeden z najistotniejszych dylematów młodych, zdolnych ludzi: albo zostaję na uczelni i robię karierę naukową, zarabiając niewiele, albo idę do pracy w przemyśle, otrzymując wysokie wynagrodzenie, ale porzucam marzenie o karierze naukowej – tłumaczy Piotr Dardziński, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Program przewiduje też korzyści dla przedsiębiorcy, bo ten pozyska dobrego, zdolnego pracownika, który bada to, co jest ważne dla firmy. Projekt, nad którym będzie pracować doktorant, może później zostać wdrożony przez przedsiębiorcę. Srodtytul: Bliżej biznesu

– Program doktoratów wdrożeniowych zbliża szkoły wyższe do biznesu. My zdecydowaliśmy się na udział w nim, bo zależy nam na rozwoju pracowników – mówi Jarosław Kacprzak z Future Processing – firmy, która jest partnerem jednej z uczelni. I dodaje, że wynika to też ze specyfiki branży IT, w której wciąż trzeba się uczyć, by nadążyć za zmieniającą się technologią.

Są też korzyści dla uczelni. Będą kształcić doktorantów, którzy obronią w terminie pracę, a do tego, jeśli pracują na uczelnianej infrastrukturze, szkoła dostanie za to ryczałtowe wynagrodzenie. Może ono wynosić od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Połowa otrzyma stypendium

Od roku akademickiego 2017/2018 liczba uczestników stacjonarnych studiów doktoranckich prowadzonych w jednostce nie może być mniejsza od liczby uczestników studiów niestacjonarnych. Uczelnie publiczne są zaś zobowiązane przyznać stypendia co najmniej połowie uczestników studiów doktoranckich, rozpoczynających kształcenie od tego roku akademickiego.

– Zmiana jest związana z potrzebą podniesienia jakości studiów – mówi Katarzyna Zawada, rzecznik resortu nauki.

A ta kuleje. Tak przynajmniej wynika z jednego z raportów Najwyższej Izby Kontroli.

– Liczba doktorantów w ostatnich latach znacząco wzrosła, jednak średnia liczba obronionych prac doktorskich ledwie przekracza 40 proc. Stosunkowo łatwa dostępność studiów doktoranckich i masowe kształcenie doktorantów, z których część nie jest przygotowana do rozpoczynania kariery naukowej, może wzbudzać poważne wątpliwości, czy odpowiednia jest jakość i skuteczność takiego nauczania – mówi Dominika Tarczyńska, rzecznik NIK.

Od początku tego roku akademickiego rozpoczyna swoją działalność Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej. Będzie mogła prowadzić programy stypendialne dla studentów, doktorantów, pracowników uczelni, NAWA ma się zająć też przyciąganiem zagranicznych studentów i doktorantów. Będzie odpowiedzialna za międzynarodowe programy studiów (w tym doktoranckich), szkoły letnie oraz programy mające zwiększyć liczbę wykładowców z zagranicy. Agencja będzie też ogłaszać konkursy, np. na lidera umiędzynarodowienia wśród uczelni czy na studenckie inicjatywy służące integracji polskich i zagranicznych studentów.

Liczba cudzoziemców studiujących w Polsce (w stosunku do liczby mieszkańców) jest jedna z najniższych wśród krajów OECD.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA