fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Nowa Zelandia: Wirus RSV atakuje dzieci. Przez lockdowny?

Dziecko w szpitalu
Adobe Stock
Szpitale w Nowej Zelandii doświadczają skutków "deficytu odporności" mogącego być efektem lockdownów, wprowadzanych w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2. Do szpitali coraz częściej trafiają zakażone potencjalnie śmiertelnym wirusem RSV.

Wirus RSV (ang. Respiratory Syncytial Virus) to syncytialny wirus oddechowy, to wirus RNA należący do rodziny Paramyxoviridae, rodzaju Pneumovirus.

U niemowląt i dzieci choroba rozpoczyna się katarem, kaszlem, umiarkowaną gorączką - objawy te ustępują w czasie ok. 2 tygodni. W niektórych przypadkach (dzieci ze współistniejącymi chorobami, takimi jak wady serca, choroby lub wady oskrzeli np. mukowiscydoza, dysplazja oskrzelowo-płucna, wcześniaki, dzieci leczone immunospresyjnie) dochodzi do ciężkiego zapalenia płuc, z dusznością, bezdechem i licznymi zmianami w tkance płucnej. W tej postaci śmiertelność choroby wynosi 37 proc.

W Wellington z powodu zakażenia wirusem RSV hospitalizowano 46 dzieci - wśród nich są niemowlęta. Wiele zakażonych dzieci wymaga podłączenia do tlenu.

Inne szpitale również doświadczają wzrostu liczby zakażeń wirusem RSV - niektóre placówki ograniczają liczbę planowych zabiegów.

Lekarze z Nowej Zelandii twierdzą, że wzrost liczby zakażeń wirusem RSV u dzieci to pokłosie "deficytu odporności" będącego efektem, że w wyniku lockdownów i braku kontaktów między ludźmi u mieszkańców nie pojawiała się naturalna odporność w wyniku kontaktów z różnego rodzaju wirusami.

Zjawisko "deficytu odporności" to efekt tego, że środki bezpieczeństwa wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa - lockdowny, dezynfekcja rąk, zachowanie dystansu społecznego, nosznenie masek - hamuje nie tylko transmisję koronawirusa SARS-CoV-2, ale też innych wirusów - w efekcie w wyniku braku kontaktu z nimi nie pojawia się uzyskiwana w naturalny sposób odporność.

W Nowej Zelandii lockdowny i inne obostrzenia zredukowały transmisję grypy o 99,9 proc., a transmisję wirusa RSV - o 98 proc.

Teraz w ostatnich pięciu tygodniach w Nowej Zelandii wykryto blisko 1 000 zakażeń wirusem RSV, podczas gdy średnia liczba zakażeń tym wirusem w sezonie zimowym wynosi w Nowej Zelandii 1 743.

Dużą liczbę zakażeń wirusem RSV stwierdzono także w Australii - np. w stanie Wiktoria.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA