Biznes

"Drzewko Frankensteina" stanęło w Rzymie na Placu Weneckim

Rzymianie tęsknią za ładną choinką na Placu Weneckim
Adobe Stock
Rzymianie nie mają szczęścia do Bożonarodzeniowych drzewek. W zeszłym roku drzewko na Placu Weneckim nazwano "drapakiem" a w tym roku w tym samym miejscu stanęło "drzewko Frankensteina".

W tym roku choinkę w Wiecznym Mieście sponsoruje platforma streamingowa Netflix. Miało być kolorowo i filmowo, a wyszło jak w zeszłym roku. Mieszkańcy stolicy Włoch już ochrzcili drzewko "połamańcem" (spezzacchio) i "drzewkiem Frankensteina". Drzewo jest niesymetryczne i brakuje mu wielu dolnych gałęzi, które zostały odpiłowane.

Rozczarowanie jest tym większe, że władze miasta obiecały po zeszłorocznej wpadce, że tegoroczne drzewo będzie piękne i okazałe. Miało je zdobić 5oo bombek i 60 lampek. Tegoroczna choinka ma być oświetlona 24 godziny na dobę a przed drzewkiem zostanie urządzona specjalna "strefa selfie".

Tegoroczne drzewo sprowadzono z okolic Varese na północy Włoch. Gdy ustawiono je na Placu Weneckim okazało się, że brakuje mu gałęzi. Okazuje się, że zostały przycięte na czas transportu. Dziennik "La Repubblica" cytuje przedstawiciela firmy odpowiedzialnej za przewóz choinki, który tłumaczy, że nie było innego sposobu, aby przewieźć choinkę i obiecuje, że obcięte gałęzie zostaną jak najszybciej przyczepione do drzewka.

Oburzeni wyglądem choinki są nie tylko mieszkańcy miasta, ale także politycy Partii Zielonych, którzy najchętniej zrezygnowaliby z kosztownej i brzydkiej choinki, a 376 tys. euro jakie zapłacono za jej transport, ustawienie i udekorowanie przeznaczyli na remont placów dla dzieci.

W zeszłym roku drzewo na Placu Weneckim po 4 dniach od ustawienia straciło niemal wszystkie igiełki. Rzymianie nazwali je "drapakiem" (Spelacchio).

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL