fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polską biotechnologię rozpędzi giełda

Adobe Stock
Celon Pharma i Mabion planują duże emisje akcji, żeby sfinansować dalszy rozwój biznesu.

Polska biotechnologia dynamicznie się rozwija i spółki potrzebują dodatkowego kapitału na rozwój.

– Prace nad nowymi lekami są czasochłonne i kosztowne. To naturalna kolej rzeczy, tak jest na rynkach rozwiniętych i u nas – komentuje Krzysztof Radojewski, ekspert z Noble Securites.

Duże emisje mogą być ciekawą opcją dla inwestorów zagranicznych, przy czym warto pamiętać, że rynek biotechnologiczny jest bardzo konkurencyjny, a zagraniczni inwestorzy mają w czym wybierać. Na samym tylko amerykańskim rynku Nasdaq jest notowanych ponad 600 spółek biotechnologicznych.

– Tak więc polskie spółki muszą wykonać spory wysiłek, aby przekonać do siebie zagranicznych inwestorów instytucjonalnych – podkreśla Radojewski.

Celon Pharma zamierza pozyskać z emisji akcji około 160 mln euro. Spółka oszacowała, że jej potrzeby kapitałowe związane z planami inwestycyjnymi w latach 2021–2025 mogą wynieść łącznie około 360–480 mln euro. Z kolei wpływy z działalności operacyjnej, licencji i dotacji to około 240–300 mln euro.

– Na tej podstawie oszacowaliśmy potrzeby kapitałowe: z emisji 13 mln akcji chcielibyśmy pozyskać około 160 mln euro, wychodząc do inwestorów polskich i zagranicznych – zapowiedział prezes Celonu Maciej Wieczorek. Zasygnalizował, że spółka chce emisję skierować zarówno do inwestorów w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. – Zdajemy sobie sprawę, że dla części aktualnych akcjonariuszy opcja emisji akcji może wiązać się z rozwodnieniem kapitału, ale emisja daje perspektywę inwestycji i rozwoju, więc nie powinna być postrzegana negatywnie – podkreślał szef spółki. Początkowo, po ogłoszeniu planów emisji, notowania giełdowe Celonu spadały, ale kurs już się ustabilizował.

Mocnym spadkiem kursu zareagowały we wtorek notowania Mabionu, po tym jak spółka opublikowała projekty uchwał na walne zgromadzenie (odbędzie się 22 marca), dotyczące planowanej emisji akcji.

Jak pokazuje praktyka, informacja o dużej emisji w większości przypadków prowadzi do spadków cen akcji.

– Do momentu, aż emisja nie zostanie dopięta, można domniemywać, że będzie stanowiła tzw. nawis podażowy. Oczywiście działalność operacyjna w spółkach toczy się swoim torem i nowe informacje są na bieżąco publikowane. W przypadku spółek biotechnologicznych informacje np. o zakończeniu badań klinicznych danej fazy albo zawarciu umowy partneringowej mogą wpływać na ceny akcji, niezależnie od informacji o emisji – podkreśla Radojewski.

Mabion z emisji akcji zamierza pozyskać od 100 mln zł do 200 mln zł.

– Pieniądze te chcemy przeznaczyć m.in. na badanie kliniczne pomostowe leku MabionCD20 oraz kontynuację badań analitycznych, które dostarczą nam danych niezbędnych do złożenia wniosku do Europejskiej Agencji Leków o rejestrację leku MabionCD20 w skali komercyjnej – zapowiedział Dirk Kreder, szef Mabionu. Podkreślił, że w kalkulacjach spółka uwzględniła też bieżące koszty funkcjonowania, w tym pracę działów badawczno-rozwojowych.

– To, oprócz realizacji naszego kluczowego leku MabionCD20, pozwoli nam na utrzymanie gotowości do podejmowania przez spółkę kolejnych projektów z obszaru rozwoju i produkcji leków biologicznych. Mam tu na myśli rozwój projektów stanowiących odpowiedź na pandemię Covid-19, w tym m.in. projekty w obszarze rozwoju szczepionek – zasygnalizował szef Mabionu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA