SOSEScript: API/run.php5 failed executing with the following error: Error on line 165 position 1: Out of memory (allocated 6553600) (tried to allocate 388101 bytes)
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kosmos oddala się od Rosji

Rakieta kosmiczna
Adobe Stock
Miniony rok był najgorszym dla rosyjskiego sektora kosmicznego. Liczba startów statków kosmicznych spadła do poziomu sprzed 12 lat.

Ambitne plany Roskosmosu, by „rosyjski przemysł kosmiczny powstał z kolan", pozostały na papierze. Państwowa korporacja drugi rok z rzędu nie zrealizowała planowanych startów kosmicznych. Pod koniec 2020 roku Rosja przeprowadziła 16 startów, w tym 7 z kosmodromów Bajkonur (Kazachstan) i Plesieck, a także jeden z nowego kosmodromu Wostocznyj, który ma zastąpi Bajkonur i jeden z Kuru w Gujanie Francuskiej, informuje RIA Nowosti.

To trzykrotnie mniej niż zakładał plan ogłoszony przez Roskosmos w grudniu 2019 roku (co najmniej 50 startów). Wynik okazał się więc najgorszy w ciągu ostatnich 12 lat.

Mniej startów od początku XXI wieku Rosja przeprowadziła tylko w 2008 roku - kiedy świat ogarnął globalny kryzys finansowy. Było ich wtedy 15.

Na początku 2019 roku szef Roskosmos Dmitrij Rogozin ogłosił plany przeprowadzenia 45 startów kosmicznych. W sierpniu 2019 roku Rogozin ograniczył plan do 40 startów, ale i to okazało się nadmiarem optymizmu. W całym 2019 roku w kosmos Rosjanie wystrzelili 25 rakiet nośnych.

Rok 2020 przyniósł nowe amerykańskie sankcje dla Roskosmosu: pod ich wpływem francuskie firmy odmówiły dostarczania państwowej korporacji lamp próżniowych z falą bieżącą.

Także 2021 r będzie trudny dla rosyjskiej branży kosmicznej. W grudniu departament handlu Stanów Zjednoczonych rozszerzył swoje sankcje na ograniczenia w eksporcie technologii do Rosji, w tym dla CNIIMasz (główny instytut naukowy Roskosmosu) oraz Progress Rocket and Space Center, gdzie od lat 60tych XX w Sowieci produkowali rakiety nośne Sojuz.

Pomimo to Dmitrij Rogozin nie przestaje głosić fantastycznych planów. W październiku 2020 r zapowiedział, że Roskosmos osiągnie „prawie całkowitą niezależność importową do 2025 roku". To oznacza, że w ciągu czterech lat wszystkie potrzebne rosyjskim statkom układy, wyposażenie i części konstrukcyjne będą produkowane w Rosji.

Obecnie od 50 do 80 proc. stosowanych w rosyjskich rakietach części pochodzi z importu. It

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA